Shannen Doherty od ponad dwóch lat walczy z rakiem. Aktorka, znana głównie dzięki roli Brendy Walsh w kultowym serialu "Beverly Hills 90210", poinformowała fanów o swojej chorobie w 2015 roku. Shannen rozpoczęła walkę z chorobą, dzieląc się postępami w mediach społecznościowych. Dziś w końcu wraca na salony po zakończonej terapii! Jak się miewa?

Shannen Doherty powróciła na salony po zakończeniu długiego leczenia. Aktorka już na początku marca pojawiła się wraz z mężem, Kurtem Iswarienko, na dobroczynnej gali. Wówczas mimo choroby uśmiech nie schodził jej z ust. Mąż wiernie towarzyszył jej u boku – aktorka wielokrotnie wspominała, że mąż jest jej największym wsparciem.

Gwiazda na swoim Instagramie nie raz dziękowała swoim fanom, którzy również udzielali jej wsparcia. To właśnie dla nich Shannen zamieszczała w sieci zdjęcia z czasu choroby. Również w chustce, którą przykrywała łysinę po chemioterapii.

ZOBACZ: SHANNEN DOHERTY opublikowała wzruszające zdjęcia z mężem: Rak ma wiele twarzy

Kilka dni temu Shannen Doherty zakończyła chemioterapię. Dobrą nowiną pochwaliła się z fanami na Instagramie. Wczorajszego wieczoru po raz kolejny pojawiła się na czerwonym dywanie. Oczywiście towarzyszył jej mąż.

Czuję się wspaniale i jestem szczęśliwa. Szczęśliwa, że jestem tutaj - powiedziała magazynowi "People".

Tego dnia Shannen Doherty nie ukrywała łez wzruszenia. Aktorka poinformowała także o kolejnych badaniach, które ma zaplanowane na kwiecień. Wtedy gwiazd dowie się czy terapie, które przeszła, okazały się skuteczne. Wierzymy, że tak!