Camila Cabello i Shawn Mendes nie ukrywają już swojego romansu, ale mimo to nie zamierzają dokładnie określać statusu swojej relacji. Para coraz chętniej pojawia się razem w miejscach publicznych, okazując sobie przy tym wiele czułości i nie przejmuje się tym, że zdjęcia z ukrycia robią im zarówno paparazzi, jak i fani. Camila i Shawn przez wiele lat byli przyjaciółmi, ale jak donoszą media, odkryli rodzące się między nimi uczucie podczas tworzenia teledysku do piosenki "Seniorita", w którym nie brakuje gorących scen. Po raz pierwszy zostali sfotografowani 4 lipca, kiedy spacerowali po ulicach Los Angeles trzymając się za ręce i od tamtej pory ich wspólne zdjęcia regularnie trafiają do sieci. 

Shawn Mendes i Camila Cabello całują się [ZDJĘCIA]

Związek Shawna Medesa i Camili Cabello to ustawka? Takie pytanie zadają sobie fani, którzy co prawda na początku cieszyli się z romansu między dwójką ich idoli, ale z biegiem czasu mają do niego coraz więcej wątpliwości. Ich podejrzenia wzbudza fakt, że Shawn i Camila nie trzymają związku w tajemnicy i nie unikają paparazzich, ale wręcz przeciwnie - nic sobie z ich obecności nie robią.

„Camila wydaje się być naprawdę zadowolona z relacji z Shawnem. Kiedy są razem, zachowują się jak para. Można powiedzieć, że jest między nimi prawdziwa chemia i pasja, a ona jest o wiele szczęśliwsza niż wtedy, gdy była z Matthew. Shawn jest miłym i towarzyskim facetem, a Camila jest cicha i bardziej zamknięta, więc dobrze się równoważą. Z początku wydawało się, że chcą zachować prywatność, ale im bardziej się lubią, tym chętniej okazują sobie uczucia" - mówi z kolei źródło Hollywood Life.

Kilka dni temu do sieci trafiło wideo, na których widać jak para całuje się na randce. Pod nagraniem od razu pojawiły się komentarze, że cała sytuacja wygląda na ustawioną i wypadła naprawdę niezręcznie... Ich relację fani porównują do "związku" Roberta Pattinsona i Kristen Stewart, który zakończył się krótko po promocji sagi "Zmierzch".

Co o tym sądzicie? Myślicie, że ich romans to chwyt marketingowy wymyślony na potrzeby promocji nowego utworu, a może naprawdę czują do siebie coś więcej?