Sia, a właściwie Sia Kate Isabele Furler, to australijska artystka, której kariera nabrała tempa po wylansowaniu kilku głośnych przebojów. Z początku ukrywająca swoją tożsamość pod charakterystyczną peruką wokalistka starała się unikać blasku fleszy. Do dziś rzadko otwiera się w wywiadach. Jedną z przełomowych w tej kwestii rozmów była ta z magazynem "Rolling Stone", podczas której artystka opowiedziała o swojej próbie samobójczej.

Niespodziewane wyznanie

44-latka spotkała się ostatnio z dziennikarzem "GQ", któremu zwierzyła się ze swojej nowej życiowej roli. Nieco „przypadkiem” artystka wyznała, że ma adoptowanego syna.

Diplo jest super gorący - powiedziała o swoim muzycznym partnerze artystka. Napisałam w tym roku do niego sms i powiedziałam: "Hej, słuchaj, jesteś jedną z pięciu osób, które mnie pociągają seksualnie i teraz, gdy zdecydowałam się być singielką przez resztę życia i adoptowałam syna, nie mam czasu na relację... Jeśli jesteś zainteresowany seksem bez zobowiązań, daj znać" - czytamy na łamach magazynu.

Zdrowy tryb życia

Sia zmaga się z różnymi schorzeniami utrudniającymi jej życie. Cierpi m.in. na ataki paniki i apatię, a także chorobę Basedowa związaną z problemami z tarczycą. Wokalistka ma też zespół Ehklersa-Danlosa – rzadką chorobę genetyczną. Zdiagnozowano też u niej łagodnego guza przysadki mózgowej.

Na co dzień Sia stara się dbać o swój styl życia, choć wykonywany przez nią zawód z pewnością jej tego nie ułatwia. 44-latka jest weganką.

Na razie nie ujawniono tożsamości dziecka, które adoptowała gwiazda, ale zagraniczne media podejrzewają, że może chodzić o 16-letniego Dasaniego – chłopaka, który został zauważony przez Się w dokumencie HBO. Wokalistka napisała wtedy tweet skierowany do nastolatka z chęcią adoptowania go.