Siostry Szydłowskie - Jola, Ela i Krysia, to wulkan energii. Trio podbiło serca fanów klasyki jazzu i swingu, a dziś debiutuje ze swoim albumem. Pochodzące z Łodzi wokalistki mówią o sobie "Wiara, Nadzieja, Miłość". O sile genów i miłości do muzyki opowiedziały w wywiadzie dla Gala.pl.

Siostry Szydłowskie o miłości do muzyce i fanach

Te trzy energetyczne kobiety udowadniają, że na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno. W rozmowie z Sandrą Hajduk zdradziły, czy za sławą idzie również... zainteresowanie adoratorów:

Jesteśmy zaczepiane tylko, gdy jesteśmy we trójkę. (...) To bardzo miłe spotkania. Jak tylko wysiadamy z pociągu, ludzie podchodzą i pytają, czy mogą zrobić sobie z nami zdjęcia - wyznają siostry. Tymczasem jedna z Pań pochwaliła się, że w przypadku jej fanów dochodzi niemalże do oświadczyn!

Oczywiście, mężczyźni są bardzo mili i mówią mi komplementy. Jeden nawet dał mi pierścionek - zdradziła Pani Krysia.

Kobiety dodają, że spełnianie muzycznej pasji jest dla nich nie tylko wielkim szczęściem, ale też realizacją obietnicy złożonej przed laty mamie:

Ta płyta sprawiła nam ogrom radości. Chciałybyśmy, by sprawiła ją również słuchaczom - mówi trio. Jesteśmy w blokach startowych, by ruszyć w trasę koncertową (...) Mamy bardzo dobre chody w niebie. Tam jest nasza mama, ona dba o nas, chciała, żebyśmy śpiewały, no to ma - mówią siostry Szydłowskie.

Zachęcamy do obejrzenia całego wywiadu poniżej: