Lekkie muślinowe i powiewne spódnico-spodnie oraz dobrany do tego żakiet. Świeżo upieczona księżniczka Monako zabłysła zaraz po tym, jak powiedziała sakramentalne „tak”. Była ubrana w bardzo oryginalny kostium o jasno niebieskim kolorze z biało-złotymi guzikami nawiązującymi do kolczyków.  

Jeżeli jednak na ceremonię religijną, Charlène postawiła na projekt od Armaniego, tutaj, miała na sobie kreację własnego projektu! To pierwsze takie wydarzenie w historii królewskich ślubów!

Ostatnio, udzielając wywiadu amerykańskiej edycji magazynu Vogue, Charlène Wittstock wyznała, że nigdy nie zapomniała o swoim flircie z modą i przyjaciołach ze świata fashion, wśród których jest między innymi Karl Lagerfeld. Dodała również, że marzy o tym, żeby zorganizować w Monako Tydzień mody… Być może zechce tak pokazać własne projekty?

Przyglądając się pierwszemu projektowi, który ujrzał światło dzienne, nie trudno jest zgadnąć, że księżniczka ma dobre wyczucie stylu. Doskonała, bardzo kobieca sylwetka oraz jasno niebieski kolor doskonale podkreślały urodę smukłej blondynki.

Charlène Grimaldi u boku księcia wyglądała po prostu zachwycająco.