Loni Willison pozornie miała wszystko: była gwiazdą okładek magazynów, miała urodę i męża, którego zazdrościło jej wiele kobiet. Z czasem okazało się, że sława i miłość były tylko iluzoryczne.

Loni Willison uzależniona od narkotyków. Nowe zdjęcia przerażają

O eks-modelce w świecie show-biznesu dziś nikt już nie pamięta. Posiadaczka kobiecych kształtów, burzy blond loków i śnieżnobiałego uśmiechu dziś jest bezdomną, zaniedbaną kobietą. Media rozpisują się o tym, jak bolesny upadek stał się udziałem Loni i pokazują jej najnowsze zdjęcia. Za nimi kryje się jednak coś więcej niż utracona uroda.

W 2012 roku Loni Willison wyszła za Jeremy'ego Jacksona, gwiazdora "Słonecznego Patrolu". Niestety po dwóch latach pogrążona w nałogu modelka i aktor rozstali się. Wkrótce również Jeremy popadł w uzależnienie od alkoholu i heroiny. Podczas gdy mężczyzna poddał się terapii, a mediom mówi, że nie interesuje go los byłej żony, Willison mieszka na ulicy i wyraźnie nie radzi sobie z nałogiem. Nie chce też przyjąć niczyjej pomocy. Uzależniona m.in. od metaamfetaminy modelka straciła wszystko.

Nie rozmawiałam z Jeremym. Nie chcę rozmawiać z przyjaciółmi, czuję się dobrze.Nie chcę, aby ktokolwiek mi pomagał. Mogę żyć sama. Mam tutaj wszystko, czego potrzebuję. Nikogo tak naprawdę nie obchodzę. Nie chcę ich widzieć, oni nie chcą mnie widzieć - powiedziała ostatnio dziennikarzom "The Sun". Nie mam telefonu komórkowego. Mam jedzenie i miejsce do spania. Tu i ówdzie dostaję pieniądze, a jedzenie jest w koszach i w pobliżu sklepów. Jest go mnóstwo - dodała.

Zdjęcia, które publikujemy, jak i los Loni, powinny być przestrogą dla tych, którzy nie rozumieją zagrożenia związanego z przyjmowaniem narkotyków.

SPRAWDŹ TEŻ: #dbamogłowę: Robert Rutkowski, specjalista terapii uzależnień w szczerej rozmowie: "Tylko prawdziwy twardziel potrafi mówić o swoich słabościach"