Od tygodnia wiadomo już, że Patryk Vega nie wyreżyseruje kolejnego „Pitbulla”. Reżyser trzech poprzednich części kryminalno-policyjnego klasyka postanowił odciąć się od producentów serii po tym, jak narzucili mu oni "pomysł obsadowy niezgodny z jego poczuciem artystycznym". Zdaniem wielu chodzi o Dodę, która w nowym "Pitbullu" miała wcielić się w kobietę mafii. Od jakiegoś czasu Doda zapowiadała w mediach, że wystąpi w nowej części “Pitbulla”. Taki pomysł podobno nie przydał do gustu Patrykowi Vedze, który na film miał zupełnie inny pomysł. O swoim odejściu z ekipy “Pitbulla” Vega poinformował na swoim Facebooku. Teraz w ślad za nim poszli najważniejsi członkowie obsady.

ZOBACZ: PATRYK VEGA nie wyreżyseruje kolejnego "Pitbulla". Co dokładnie się stało?

Gdy media obiegła informacja, że Patryk Vega zrezygnował z kręcenia kolejnej części „Pitbulla” (a ma go zastąpić Władysław Pasikowski), okazało się, że podobną decyzję podjęli także aktorzy, których udział w produkcji przyciągnął do kin setki tysięcy widzów. Chodzi oczywiście o Majamiego, Stracha, Gebelsa czy Olkę.

Z udziału w kolejnej części filmu zrezygnował najpierw odtwórca głównej roli, policjanta Majamiego - Piotr Stramowski. Aktor zamieścił na swoim Facebooku sugestywny wpis:

„Nie ma Patryka Vegi - nie ma Majamiego”

W ślad za nim poszedł także filmowy Marcin Opałka ps. „Strachu”, czyli Tomasz Oświeciński, który również obwieścił w sieci, że w kolejnej części kryminału nie zobaczymy także jego. A fani serii nie wyobrażają sobie "Pitbulla" bez Stracha!

 „Marcin Opałka solidarnie z Patryk Vega”

W podobnym tonie wypowiedział się ostatnio także aktor Andrzej Grabowski - odtwórca roli starszego aspiranta Jacka Goca, pseudonim „Gebelsa”. Grabowski jest w obsadzie "Pitbulla" od początku. Aktor, znany także z roli Ferdynanda Kiepskiego, powiedział w jednym z ostatnich wywiadów, że nie zamierza brać udziału w nowym „Pitbullu”. Aktor był niezwykle stanowczy w swoich słowach:

Nie zamierzam brać udziału w nowym "Pitbullu". Nie chcę się z tego tłumaczyć w żaden sposób. Po prostu nie i już!

Teraz okazuje się, że nowy reżyser filmu, Władysław Pasikowski, może mieć także problem z obsadzeniem ról żeńskich. Z udziału w filmie wycofała się bowiem Maja Ostaszewska - filmowa Olka i partnerka Majamiego. Aktorka poinformowała o tym na łamach  „Twojego Imperium”. Co powiedziała?

„W moim przekonaniu "Pitbull" to Patryk Vega. I nie wyobrażam sobie "Pitbulla" bez Patryka Vegi. Wtedy to już nie będzie "Pitbull”. I ja w nim też nie wystąpię”.

Jak tak dalej pójdzie, to może się okazać, że jedyną gwiazdą kolejnego filmu z cyklu „Pitbull” będzie tylko i wyłącznie Doda. Ciężko będzie jednak napisać scenariusz pod jedną postać. Kto będzie bowiem ją ścigał? I kto z nią kolaborował? Jednak producenci trwają w postanowieniu, że Dorota Rabczewska będzie gwiazdą "Pitbulla". Producent Emil Stępień potwierdził to w niedawnym oświadczeniu wysłanym do mediów.

POLECAMY: DODA największą gwiazdą polskich preselekcji do Eurowizji. Zachwyciła głosem i kreacją!

A może Władysław Pasikowski ograniczy akcję filmu do historii jednej głównej bohaterki? Tym razem kobiecej? To byłoby coś nowego w polskim kinie. Ale czy poszedłby za tym też sukces komercyjny?

Zobaczcie, jak o swoich aspiracjach filmowych Doda opowiadała nam podczas ostatnich Róż Gali:

Z kolei Piotr Stramowski tak opowiadał nam o pracy nad swoją muskulaturą (i nie tylko) na planie "Pitbulla":