Sylwester Wilk to uczestnik "Tańca z Gwiazdami", którego życie jest w zasadzie gotowym materiałem na film. 24-latek przeżył już wiele tragedii, ale żadna z nich nie była w stanie go złamać - mężczyzna na każdym kroku udowadnia, że nie ma takiej sytuacji, z której nie da się podnieść. Sylwester Wilk został wychowany przez rodziców adopcyjnych. Niestety to po tych biologicznych odziedziczył skłonność do popadania w nałogi. Jako nastolatek uzależnił się od alkoholu, narkotyków oraz mocnych leków. Pewien okres życia spędził też na ulicy - jego rodzice postanowili wyrzucić go z domu, nie widząc innej szansy na ratunek dla syna. Później nastąpił wypadek motocyklowy, w wyniku którego lekarze amputowali mu prawą nogę.

Sylwester Wilk świętuje 5 lat abstynencji

I rzeczywiście, bezdomność okazała się punktem zwrotnym w życiu Sylwestra Wilka. Postanowił on zadzwonić do mamy i poprosić o możliwość powrotu do domu. Poddał się dwuletniej terapii podczas której dowiedział się, że jego uzależnienie jest chorobą, której nie da się wyleczyć i z którą będzie musiał się zmagać do końca życia. W tym roku minęło 5 lat, odkąd Sylwester Wilk nie bierze używek. Z tej okazji postanowił opublikować na swoim Instagramie emocjonalny wpis. 

- Dawno dawno temu... a dokładniej mówiąc 5 lat temu, był sobie chłopiec. Chłopiec, który miał dość. Dość , kłamstw, nienawiści, brutalności, zła, biedy, samotności. Miał dość świata, który go otaczał. Miał dość życia, które prowadził. Miał dość myśli samobójczych... 

Chłopiec ten postanowił zmienić swoje życie. Wyjął z kieszeni komórkę i wykonał telefon. "Mamo, wracam" - powiedział zapłakany. Po czym wsiadł w pociąg i ruszył w daleką podróż. Podróż po nowe życie. Podróż, która nie była łatwa. Podróż, która wiele go kosztowała. Wiele razy upadał. Wiele razy musiał się podnosić. Stoczył walkę o swoje życie. Walkę o bycie lepszym człowiekiem. Chłopiec - stał się mężczyzną- napisał 25-latek.

Serdecznie gratulujemy i życzymy Sylwestrowi wytrwałości.