Sylwia Grzeszczak niedawno wreszcie potwierdziła krążące w tabloidach od tygodni plotki na temat swojej ciąży. Wokalistkę zmusił do tego szacunek wobec fanów, bo musiała odwołać zaplanowane do końca roku koncerty.

Jak donosi jednak "Fakt", niedyspozycja Grzeszczak wcale nie wynika z jej odmiennego stanu, a z pewnością nie bezpośrednio! Według źródeł tabloidu, to mąż gwiazdy, raper Liber, zabronił jej występować!

Marcin Piotrowski, bo tak naprawdę nazywa się ukochany Sylwii Grzeszczak, ponoć tak bardzo przejmuje się odmiennym stanem żony, że nie tylko zakazał jej grać koncertów, ale nawet... wychodzić z domu!

– Marcin bardzo przeżywa fakt, że zostanie ojcem. Na jego życzenie Sylwia zrezygnowała z koncertów i przerwała trasę. Marcin zabrania jej gdziekolwiek samej chodzić. Mówi, że on wszystkim się zajmie. Najlepiej, żeby nic nie robiła, tylko leżała całymi dniami w domu. Problemem jest nawet zwykłe wyjście do centrum handlowego! – zdradziła znajoma pary.

Ciężarna Grzeszczak nie znajduje chwili oddechu nawet wtedy, gdy jej mąż sam rusza koncertować po Polsce.

Wtedy ciągle do niej dzwoni i biedna Sylwia musi mu się z każdej sekundy spowiadać – dodała informatorka tabloidu.

Myślicie, że Liber trochę przesadza? 

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Sylwia Grzeszczak - Jest w ciąży! Potwierdziła plotki!