Sylwia Grzeszczak, która prywatnie jest żoną rapera Libera, w grudniu zeszłego roku została po raz pierwszy mamą. Wokalistka urodziła córeczkę Bognę i zrobiła sobie półroczną przerwę od show-biznesu. Wiele osób chwaliło ją za ten krok i było pełnych podziwu, ponieważ duża część koleżanek z branży na jej miejscu starałaby się wrócić do pracy jak najszybciej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sylwia Grzeszczak wraca do pracy po porodzie. Mamy jej nowy singiel!

Jednak autorka hitów "Małe rzeczy", "Karuzela" i "Kiedy tylko spojrzę" chciała poświęcić jak najwięcej czasu swojemu pierwszemu dziecku.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sylwia Grzeszczak: jak zaczynała polska Alicia Keys?

Niedawno wróciła jednak do pracy i z powodzeniem koncertuje po całym kraju. Jednak po ostatnim z jej występów miał miejsce bardzo nieprzyjemny incydent, który Sylwia Grzeszczak opisała na swoim Facebooku.

Kochani, myślę, że warto o tym napisać
Po dzisiejszym koncercie czuję wściekłość..:( nie będę Cię wymieniać z imienia i nazwiska, chociaż już wiem kim jesteś. Ale wiedz, że niepełnosprawność to nie jest temat, z którego możesz się śmiać czy nabijać!! Robiąc zdjęcie z kobietą na wózku, wszyscy słyszeli, jak krzyknęłaś i przebiłaś się z "niezwykłą mocą" przez tłum ludzi, który nagle był cicho po słowach "SYLWIA NA DRUGI RAZ JA TEŻ W TAKIM RAZIE PRZYJADĘ DO CIEBIE NA WÓZKU"...

Te szokujące słowa wprost zmroziły obserwatorów całego zdarzenia. Nie spodziewali się oni, że ktokolwiek może skierować takie słowa pod adresem osoby niepełnosprawnej!

Wszyscy to słyszeliśmy i wszyscy byliśmy w szoku :(( to bardzo zabolało, nie mówiąc już o tym, że łzy cisnęły się do oczu, kiedy zobaczyliśmy po tej sytuacji tę kobietę, a to wszystko tylko po to, żeby zdobyć autograf i zdjęcie..Nigdy nie poróżniaj drugiego człowieka! Ta kobieta na wózku, z którą miałam przyjemność zrobić zdjęcie, rozmawiać, na pewno zasługuje na szacunek niezwykły ! Za to, że tam była ! Że dotarła !!!!! i miała siłę cieszyć się razem z nami wszystkimi! NA MOICH KONCERTACH NIE POZWOLĘ NIGDY NA TAKIE COŚ I ZAWSZE BĘDĘ KRZYCZEĆ W TAKICH SYTUACJACH JAK DZIŚ...