Syn Dominiki Tajner opuścił OIOM. Jego stan się poprawia, a bezpośrednie zagrożenie życia już minęło. Jak dowiedział się Fakt, 13-latek najgorsze ma już za sobą, jednak będzie musiał jeszcze trochę czasu spędzić w szpitalu. Przypomnijmy, że kilka dni temu, Maksymilian Idzik, czyli syn Dominiki Tajner, trafił do szpitala z powodu drgawek,wysokiej temperatury i ostatecznie utraty przytomności. Przez jakiś czas był w śpiączce, z której wybudzono go prawdopodobnie w sobotę. Lekarze przeprowadzili serię badań, aby ustalić co mu dolega, ale nadal nie udało im się postawić jednoznacznej diagnozy. Nie wiedzą, co było przyczyną jego utraty przytomności. "– Jest w separatce, Dominika cały czas jest przy nim, Michał też ich odwiedza. Stan się ustabilizował, choć lekarze nadal szukają przyczyny utraty przytomności" – dowiedział się tabloid. 

Syn Dominiki Tajner: w jakim jest stanie?

Dominika Tajner opublikowała w swoich mediach społecznościowych oświadczenie na temat stanu jej syna. Zaprzeczyła jakoby pobyt Maksa w szpitalu miał związek z dopalaczami, czy innymi substancjami psychoaktywnymi. 

Trzy dni temu nie byłam pewna czy mój syn będzie żył! Nie życzę nikomu! nikomu! tego co czułam i nadal czuję. Stan Maksa poprawia się z każdą godziną ale potrzebujemy teraz bardzo dużo spokoju, żeby wygrać wojnę z jakimś gównianym choróbskiem, które atakuje mojego Syna!" – napisała Dominika Tajner.

Dominikę Tajner i Maksa w trudnych chwilach wspiera Michał Wiśniewski. Mimo że wokalista postanowił rozwieść się ze swoją czwartą żoną, nadal jest mocno związany ze swoim pasierbem i przejmuje się stanem jego zdrowia.