Jarosław Jakimowicz wyrósł na jedną z głównych gwiazd Telewizji Polskiej. 51-letni aktor, któremu ogólnopolską popularność przyniosła rola Cichego w filmie "Młode wilki", od dawna nie ukrywa swoich prawicowych poglądów, więc nic dziwnego, że otwarcie popiera obóz "dobrej zmiany". Prywatnie prowadzący program "W kontrze" jest ojcem dorosłego już syna Jovana. 20-latek jednak ma zupełnie inne spojrzenie na świat niż jego znany ojciec. 

ZOBACZ: Dziennikarka TVP poparła strajk kobiet i złożyła wypowiedzenie. "Cieszę się, że mogłam poznać osoby o podobnych poglądach do moich"

Syn Jarosława Jakimowicza poparł strajkujące kobiety

Jovan Jakimowicz, który na co dzień mieszka i studiuje w Londynie, przyleciał do kraju, aby wziąć udział w ulicznych protestach wywołanych wyrokiem TK. Syn gwiazdora TVP na swoim instagramowym profilu zamieścił zdjęcie z niedawnej demonstracji w Warszawie, które opatrzył kilkoma wymownymi hasztagami - #tojestwojna, #piekłokobiet oraz #wolnywybór. 

Przypomnijmy, że 20-latek w tegorocznych wyborach prezydenckich poparł kandydata Koalicji Obywatelskiej, Rafała Trzaskowskiego, a wcześniej uczestniczył w konwencji partii Wiosna, na której czele stoi Robert Biedroń. 

Wiele wskazuje jednak na to, że odmienne poglądy polityczne nie poróżniły ojca i syna. Jarosław Jakimowicz na Instagramie dodał wpis, w którym skomentował udział swojego pierworodnego w ulicznych protestach. 

- Szanuję jego decyzję, wybór i bunt, bo w jego wieku byłem dokładnie taki sam. Byłbym hipokrytą, gdybym teraz mu prawił... Poprosiłem tyło jedno. Nie daj się sprowokować bo ci, którzy to organizują będą próbować zagrać na tzw. naszej różnicy zdań. On to doskonale wie i rozumie bo to mądry facet do głowy nie przyszłoby mu dewastowanie czegokolwiek nie mówiąc już o kościołach - oznajmił. 

Prezenter TVP Info zaapelował także do mediów, które jego zdaniem próbują poróżnić go z synem. 

- Polskie media próbują permanentnie nas poróżnić, nie uda się wam - dodał. 

SPRWDŹ: Jarosław Jakimowicz komentuje list Marcina Wójcika do TVP: "Pokaż twardzielu, ile zarobiłeś dzięki tej telewizji kasy!"