Marek Pawłowski, bliżej znany widzom programu "Złomowisko PL" jako "Krzykacz", zmarł 31 grudnia. Według ustaleń "Super Expressu", prawdopodobną przyczyną zgonu był wylew. Po tym, jak media poinformowały o śmierci mężczyzny, jego bliscy zasypywani są pytaniami o pogrzeb i o to, gdzie można wysłać zmarłemu wieńce.

Syn Pawłowskiego postanowił zareagować na tak duży odzew ze strony fanów ojca i zwrócił się do nich z ogromną prośbą. 

- Dostajemy wiele wiadomości z pytaniem kiedy taty pogrzeb, ponieważ chcecie przesłać wieńce. Pomyślałem z mamą, że tych wieńców będzie mnóstwo. Na grób babci, ponieważ tata będzie chowany z babcią, się nie zmieszczą. Pomyśleliśmy, że najbliższa rodzina będzie kupowała wieńce, a reszta zamiast kupowania kwiatów niech wpłaci jakąś symboliczną kwotę na zbiórkę na pomnik dla taty - oznajmił. 

Janusz Pawłowski dodał również, że jeżeli datków będzie więcej niż potrzeba na ufundowanie pomnika, to pozostała część pieniędzy zostanie przekazana na zakup auta i uregulowanie pozostałych zobowiązań. 

- Jak zostanie coś z tych pieniędzy, to może się BUS-a kupi, żeby złom zbierać dalej i mamie się resztę da. 

Dzięki ogromnej hojności ludzi w dobę udało się uzbierać już ponad 120 tysięcy. 

Pogrzeb Marka "Krzykacza" Pawłowskiego

Ostatnie pożegnanie Marka "Krzykacza" Pawłowskiego odbędzie się w piątek, 8 stycznia na Cmentarzu Północnym w Warszawie. Natomiast msza w intencji zmarłego zostanie odprawiona w Kościele św. Kazimierza w Pruszkowie. Początek uroczystości zaplanowano na godz. 11:00. 

ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje Marek "Krzykacz" Pawłowski. Fani wspominają ulubionego bohatera programu "Złomowisko PL"