Szymon Hołownia bardzo aktywnie uczestniczy w mediach społecznościowych. Dziennikarz lubi wypowiadać się na wszelkie tematy społeczne. Tym razem zabrał głos w sprawie uchodźców.

Jeszcze kilka dni temu na łamach Tygodnika Powszechnego Szymon Hołownia przekonywał, że wszyscy musimy pomagać potrzebującym, a nawet tym, którzy nie okazują nam wdzięczności. Te słowa przypłacił falą nienawiści i tzw. "hejtu" w Internecie. Dziś, dziennikarz broni się na łamach Newsweeka.

Tym razem, Szymon Hołownia zachęca Polaków, by  przyjmowali uchodźców we własnych domach, mówiąc że to szansa dla polskiego Kościoła:

Najtrudniej namówić do dzielenia się tych, którzy zdobyli swoje "trochę". Naharowali się przy tym, a teraz ktoś miałby przyjść i dostać to wszystko za darmo?! Sprawdź, czy to, co mówisz o uchodźcach, nie mówi w pierwszym rzędzie czegoś ważnego o tobie. - powiedział Hołownia.

 A zapytany o to, czy sam przyjmie uchodźców, odpowiada:

- W tej chwili nie mam do tego warunków. Ale natychmiast wesprę taki projekt finansowo, popytam w kościele, do którego chodzę, czy coś się w tej sprawie dzieje - zapewnia Hołownia .Przejrzałem już ubrania, segreguję książki, część chcę na ten cel sprzedać w antykwariacie.

Szymon Hołownia narzeka na falę "hejtu" jaka go dotknęła. Czy dziennikarz jednak nie powinien być świadomy tego, że ktoś może mieć odmienne zdanie? 

Jak widać teoria swoje, a życie swoje. Wniosek jest jeden. Naprawdę warto brać odpowiedzialność za swoje słowa, a zwłaszcza deklaracje! 

>> PRZECZYTAJ TAKŻE: KAMIL HAIDAR Ostro o Polakach!