To było marzenie fanów i Robbie je zrealizował. Mister Williams powrócił do Take That, popowej grupy z Manchesteru z 1990 roku, gdzie razem ze swoimi kumplami z zespołu, czyli Gary Barlowem, Markiem Owenem, Howardem Donaldem i Jasonem Orange podbijał serca dziewcząt (a czasami też niektórych chłopców) i sprzedawał miliony płyt. Tak było aż do momentu odejścia charyzmatycznego lidera.

Od tamtego momentu, Take That bez Robbie Williamsa, nieco zreformowany w środku lat 2000, wzmagał tylko tęsknotę wielbicielek za powrotem całej piątki. I oto stało się. Cała piątka jest razem przynajmniej na czas nowej płyty zatytułowanej „Progress”, która pojawi się na muzycznych internetowych platformach już 22 listopada.

W między czasie można już posłuchać singla będącego rezultatem pracy piątki kolegów. Piosenka zatytułowana jest „The Flood”, czyli „powódź”. Nie wiemy jeszcze czy jej sukces będzie miał siłę przypływu, ale brzmi całkiem zachęcająco. Jeszcze tylko tournée koncertowe w wykonaniu spółki Robbie Williams & Co i wszystko będzie jak dawniej.