Czwarty odcinek 11. edycji "Tańca z Gwiazdami" stał pod znakiem ogromnych emocji. Przed każdym z występów pokazano bowiem materiał z wizyty uczestnika w jego rodzinnych stronach lub spotkania z bliskimi. Widzowie mieli okazję usłyszeć, co o gwiazdach i ich dzieciństwie mają do powiedzenia członkowie ich rodzin, a oni sami przed kamerami podzielili się intymnymi szczegółami na temat swojego życia prywatnego. Nie zabrakło wzruszeń. Sylwester Wilk opowiedział m.in. o burzliwej relacji z rodzicami adopcyjnymi i trudnym okresie w swoim życiu, gdy nadużywał środków psychoaktywnych. Z kolei Julia Wieniawa po raz pierwszy opowiedziała publicznie o wychowywaniu się w rozbitej rodzinie, a Sylwia Lipka podzieliła się przykrymi wspomnieniami z czasów szkolnych, gdy była gnębiona przez rówieśników.

Taniec z Gwiazdami 2020 - relacja z 4. odcinka

Konkursową część wieczoru otworzyli Nicole Bogdanowicz i Kamil Kuroczko. Młoda aktorka z serialu "Przyjaciółki" i jej taneczny partner za swojego eleganckiego charlestona otrzymali od jurorów w sumie 20 punktów. - Oddałaś charakter tańca. (...) To było tak pyszne! - pochwaliła Nicole zazwyczaj dość surowa w swoich ocenach Iwona Pavlović.

Jako drudzy na parkiecie "Tańca z Gwiazdami" pojawili się Sylwester Wilk i Hanna Żudziewicz. Zmagający się z problemami zdrowotnymi sportowiec zmuszony był zatańczyć bez protezy nogi. Mimo to, udało mu się zaprezentować piękny taniec współczesny do emocjonalnej piosenki "Fix you" z repertuaru zespołu Coldplay.

- Kiedyś straciłeś nogę, a dziś zyskałeś skrzydła - powiedziała wzruszona Iwona Pavlović.

Sylwester i Hania otrzymali od jurorów same najwyższe noty - trzy dziesiątki.

Następnie przyszedł czas na występ Mileny Rostkowskiej-Galant i Jacka Jeschke. Ich jive nie zachwycił jury. Prezenterka telewizyjna i jej partner zgarnęli skromne 19 punktów.

Potem przyszła kolej na faworytów tej edycji - Julię Wieniawę i Stefano Terrazzino, którzy wprowadzili wszystkich w bardzo romantyczny nastrój, tańcząc walca wiedeńskiego w rytm przeboju "Say You Love Me" od Jessie Ware. Za swój taniec otrzymali aż 25 punktów.

ZOBACZ: Julia Wieniawa jest córką znanego artysty. Kim jest Konrad Wieniawa-Narkiewicz?

Najniżej oceniony występ wieczoru należał do Bogdana Kalusa i Lenki Klimentowej. Pavlović skrytykowała m.in. pracę stóp aktora.

- Nie wierz Iwonie - pocieszał go Andrzej Grabowski.

Para otrzymała od jury za swojego jive'a w sumie tylko 17 punktów.

Skrajne opinie jury wzbudził występ Sylwii Lipki i Rafała Maseraka do przeboju "Sign of the Times" Harry'ego Stylesa.

- Było to szalenie monotonne, wynudziłem się okropnie - powiedział Michał Malitowski.

Ani Iwona, ani Andrzej nie zgodzili się z Michałem. Ostatecznie piosenkarka i influencerka oraz jej partner dostali za swój taniec współczesny 20 punktów.

Następnie przyszła kolej na taniec Edyty Zając i Michała Bartkiewicza. Modelka i profesjonalny tancerz zachwycili jurorów. Za swoją rumbę otrzymali od nich aż 25 punktów.

Przedostatnia para, która zaprezentowała się na parkiecie w czwartym odcinku "Tańca z Gwiazdami", to Ania Karwan i Jan Kliment. Piosenkarka zatańczyła tango do kultowego utworu "Aleja Gwiazd" Zdzisławy Sośnickiej. Jurorzy mieli jedynie drobne uwagi i zgodnie przyznali Ani i Jankowi same dziewiątki, co dało w sumie aż 27 punktów.

Na koniec widzowie Polsatu mogli podziwiać walca wiedeńskiego Mikołaja Jędruszczaka i Sylwii Madeńskiej. W trakcie tańca zwycięzców pierwszej edycji programu "Love Island. Wyspa miłości" zaśpiewał Antek Smykiewicz. Jurorzy ocenili ten występ na 22 punkty.

Taniec z Gwiazdami 2020 - kto odpadł 11.09.2020?

Noty jury i głosy widzów nie miały w tym odcinku wyjątkowo wpływu na to, kto odpadł z programu. Ze względu na problemy ze zdrowiem Sylwester Wilk był zmuszony zrezygnować z dalszego udziału w show. To właśnie on i partnerująca mu Hania Żudziewicz zakończyli swoją przygodę z "Tańcem z Gwiazdami" po dzisiejszym odcinku.

ZOBACZ: Sylwester Wilk - kim jest prywatnie i zawodowo? [WIEK, WYPADEK, INSTAGRAM]