Weronika Rosati (35) i Teresa Rosati (73) udzieliły wspólnie wywiadu magazynowi "Twój Styl". Po raz pierwszy matka i córka mówiły o przemocy w związku Weroniki, a także o tym, jak poradziły sobie z tą trudną sytuacją i jej następstwami. Przypomnijmy, że Rosati o tym, że rozstała się z partnerem i że okres ciąży był dla niej "traumą", poinformowała podczas wywiadu w naszym programie "Gala Studio". Następnie aktorka zdradziła więcej szczegółów w wywiadzie okładkowym w "Gali", a później opowiedziała o swojej walce na rzecz ukarania sprawców przemocy wobec kobiet na łamach "Wysokich Obcasów". Teraz aktorka raz jeszcze, ale już z większym dystansem, wspomina ten trudny czas w swoim życiu. Dowiadujemy się też, jak związek Weroniki Rosati z chirurgiem ortopedą Robertem Śmigielskim wyglądał z boku - z perspektywy Teresy Rosati. Okazuje się, że matka czuła, iż w życiu córki źle się dzieje, na długo zanim Weronika zdobyła się na zwierzenia...

Teresa Rosati o przemocy w związku Weroniki Rosati i Roberta Śmigielskiego

Teresa Rosati w "Twoim Stylu" zdradza, że od początku miała poczucie, że jej córka nie jest szczęśliwa. Projektantka mówi otwarcie:

Nigdy nie spotkałam się z żadną formą przemocy. Teoretycznie nie byłam w stanie wychwycić symptomów przemocy fizycznej. Ale intuicja matki działa.

W pewnym momencie mój niepokój wzbudziły nienaturalnie rzadkie kontakty telefoniczne, brak odpowiedzi na esemsy, nagłe zmiany planów, odwoływanie wizyt. (...) Bolało mnie, gdy widziałam, że jest inna niż zwykle, smutna. Czułam, że w jej domu dzieje się coś złego, choć ona na razie o przemocy fizycznej nie mówiła - opowiada Rosati.

Weronika Rosati tłumaczy, że nie mogła nic powiedzieć nawet tak bliskiej osobie, jak własna matka, bo była zastraszona. Jednak Teresa zaczęła coraz więcej słyszeć i czytać o przemocy w rodzinie - m.in. dzięki wywiadowi z Karoliną Piasecką dowiedziała się, jak zachowują się kobiety, które trwają w związkach z agresywnymi partnerami.

Jej słowa uświadomiły mi podobieństwo z tym, co - jak czułam - działo się u Weroniki.

ZOBACZ TEŻ: Weronika Rosati straciła kontrakty reklamowe przez wyznanie, że jest ofiarą przemocy domowej

Jednak Rosati nie chciała naciskać na córkę. Wolała, aby Weronika sama powiedziała jej, co dzieje się w domu. Ale córka milczała.

Widziałam, że Weronika cierpi, to był koszmar. W końcu zagrałam va banque, zapytałam: "On cię uderzył, prawda? Bije cię?". Córka zdziwiła się: "Skąd wiesz?". Odpowiedziałam: "Ja to czuję."

Weronika po raz pierwszy powiedziała wtedy mamie, że jest ofiarą przemocy domowej.

Dziś Weronika Rosati najgorsze ma już za sobą. Jest główną opiekunką córki, Elizabeth. Jest niezależna finansowo. A także ma wsparcie - rodziców, przyjaciół oraz wielu dziennikarzy i osób publicznych. Bo setki osób zaangażowały się w działania Weroniki, mające na celu nagłośnienie problemu przemocy domowej. Rosati wraz z profesor Magdaleną Środą założyła nawet fundację na rzecz kobiet. Dziś jest więc nie tylko aktorką, ale też aktywistką. Gwiazda przyznaje, że największe wsparcie dała jej matka. Jest dla mnie przykładem - mówi na koniec wywiadu Weronika.