Thomas Markle wystąpił w filmie dokumentalnym, który w środę wieczorem pokazał brytyjski Channel 5. W ciągu 90-minutowego dokumentu ojciec Meghan Markle opowiedział o swojej relacji z córką i o tym, że obecnie w ogóle nie utrzymuje z nią kontaktu. Ostatnia rozmowa księżnej Sussex z ojcem miała miejsce w maju 2018 roku, niedługo przed ślubem pary książęcej. To wtedy Thomas Markle zgodził się na ustawkę z paparazzi, którzy zrobili mu zdjęcia podczas przygotowań do wesela, co miało miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak Pałac wystosował do mediów prośbę o uszanowanie prywatności całej rodziny. 

Ojciec Meghan Markle płakał oglądając jej ślub

Załamany ojciec Meghan Markle w filmie opisał, jak ciężko było mu patrzeć na księcia Karola prowadzącego jego córkę do ołtarza. Przyznał, że był bardzo zazdrosny, że sam nie mógł tego zrobić, gdyż przebywał w szpitalu po zawale serca, a obraz ślubu córki widziany na ekranie telewizora, będzie go prześladował do końca życia. - Moja córka wyglądała pięknie. Chciałem być tam z nią. Byłem wdzięczny, że Karol był przy niej, choć przyznaję, że trochę płakałem. Do dziś nie mogę zapomnieć tej chwili.

75-latek podkreślił, że nigdy nie widział się ze swoim wnukiem Archiem, gdyż jego relacja z córką jest obecnie bardzo "skomplikowana": - Ja dla nich nie istnieję, a teraz Harry, bez względu na to, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie, jest częścią mojej rodziny, a ja jestem częścią jego. Powinniśmy rozmawiać. Nie ma już 12 lat - nie ma prawa być tak wrażliwym.

Za udział w filmie o Meghan i Harrym, Thomas Markle otrzymał wysokie wynagrodzenie, ale jak sam przyznaje, nie ma z tego tytułu wyrzutów sumienia. Według niego te pieniądze zupełnie mu się należały za to, przez co musiał przejść. Co ciekawe, po transmisji dokumentu w telewizji, opinie wśród widzów są podzielone. Wielu z nich twierdzi, że współczuje ojcu Meghan Markle i nie rozumie, jak księżna Sussex oraz jej mąż mogą go traktować w taki sposób.

ZOBACZ TEŻ: THOMAS MARKLE o Meghan: "Córka zobaczy mnie dopiero w grobie"