„Chcę podziękować pracownikom bezpieczeństwa drogowego za pomoc i wyrazić nasze wsparcie i troskę o pasażerów drugiego pojazdu” powiedział Tom Brady w oficjalnym komunikacie przekazanym przez agenta.

Rzeczywiście, pan Bündchen może być wdzięczny służbom, które szybko zainterweniowały po porannym wypadku futbolisty. Tak, gracz drużyny The Patriots o godzinie 6.30, miał niebezpieczne spotkanie z innym samochodem. Niedaleko miejsca zamieszkania Brady`ego, jego audi weszło w kolizję z vanem.

Na szczęście, mąż brazylijskiej piękności wyszedł z tego nietknięty i odmówił nawet wizyty w szpitalu, po czym, za pośrednictwem Twittera i Facebooka, zapewnił swoich fanów o tym, że pojawi się na wieczornym treningu drużyny.

„Miałem nadzieję, że wszystko jest z nim w porządku, potem widziałem go jak wszedł na boisko, nie miał żadnych obrażeń” oświadczył Banta-Cain, jeden z kolegów z drużyny. Co więcej, Brady otrzymał też bardzo dobrą wiadomość - jego kontrakt został przedłużony na kolejne cztery lata!

Pasażerowie drugiego samochodu mieli natomiast mniej szczęścia. „Czerwony samochód został wyrzucony na pobocze. Jedna opona została kompletnie rozerwana” powiedziała sąsiadka, która widziała wypadek. Jeden z pasażerów musiał być nawet wyciągany z samochodu przy użyciu specjalnych nożyc rozcinających karoserię. „Myślałam, że to jakiś student rozbił samochód ojca” dodał inny świadek. Kierowca drugiego pojazdu został przewieziony w poważnym stanie do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na obecną chwilę, przeciwko Tomowi Brady nie została wniesiona żadna skarga.