W sobotę z portalu Polskiego Radia zniknął tekst podsumowujący ostatnie notowanie Listy Przebojów. Kilka godzin później głos w tej sprawie zabrał dyrektor PR3, Tomasz Kowalczewski, który w wydanym oświadczeniu stwierdził, żę "podczas elektronicznego głosowania został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy". Redakcji radia zarzucana jest cenzura, a w obronie Kazika stają kolejni polscy artyści. Specjalnie dla serwisu Gala.pl sprawę skomentował lider i współzałożyciel zespołu Tilt. 

Tomasz Lipiński o cenzurze Kazika w PR3

- W ogóle nie jestem zaskoczony tą sytuacją. To jest kolejny element układanki, którą od kilku lat tworzą polskie władze. Od kilku lat mamy do czynienia ofensywą ideologistyczną i fundamentalistyczną, a cechą główną fundamentalizmu jest to, że zawłaszcza kolejne obszary przestrzeni publicznej, w tym media, w których dopuszczalne są tylko treści sprzyjające władzy. Jesteśmy świadkami takich zachowań w Polsce już od kilku lat, dlatego nie powinniśmy udawać zaskoczonych. Warto przypomnieć, że nie po raz pierwszy Kazik Staszewski naraził się władzy. W 1992 roku, kiedy prezydentem był Lech Wałęsa, a jego kancelarią zarządzał Jarosław Kaczyński, Kazik podczas festiwalu w Sopocie zaśpiewał piosenkę "Wałęsa oddaj moje sto milionów". Od tego czasu Kazik nie mógł występować w telewizji publicznej. Sam na własne oczy widziałem wówczas ten zakaz. Także można powiedzieć, że nie są to nowe zwyczaje aczkolwiek bardzo zbliżone do tych, które panują w państwach totalitarnych - mówi Tomasz Lipiński. 

Muzyk rockowy zasugerował także, że władza podobne standardy tak jak w Programie III Polskiego Radia może również zastosować w tegorocznych wyborach prezydenckich, które w części mają się odbyć w formie korespondencyjnej.

- Lista przebojów to nie jest lista komercyjna tworzona na podstawie sprzedaży czy też liczby wyświetleń. To jest tzw. lista popularności powstająca w wyniku głosowania słuchaczy. Kazik wygrał to głosowanie, ale ponieważ nie był kandydatem odpowiadającym władzy to jego wygrana została anulowana. Rządzący całą historię próbują tradycyjnie ukazać jako swój swoisty sukces, bo znowu zdemaskowali rzekome kłamstwo i przekręty w głosowaniu. Możemy się obawiać, że podobne działania mogą być stosowane podczas zbliżających się wyborów prezydenckich, które częściowo mają się odbyć w formie korespondencyjnej - zaznaczył muzyk.

Na koniec Tomasz Lipiński zaapelował do wszystkich, żeby nie bagatelizować kontrowersyjnej decyzji władz radiowej Trójki, ponieważ to dopiero początek przejmowania przez obóz rządzący kolejnych sfer w przestrzeni publicznej. Całą sytuację ocenzurowania utworu Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój" lider zespołu Tilt skomentował słowami - "Nadchodzi czas zatykania trąby", które pochodzą z piosenki Lecha Janierki.

ZOBACZ TAKŻE: KAZIK OCENZUROWANY W PR3. Marek Niedźwiecki odchodzi z Polskiego Radia, a Dawid Podsiadło ogłasza bojkot radiowej Trójki