Tomasz Lis trafił do szpitala pod koniec 2019 roku. Przebywał wtedy na Oddziale Klinicznym Anestezjologii i Intensywnej Terapii w szpitalu w Olsztynie, ale do tej pory nie wyjawił fanom oficjalnej przyczyny swojej hospitalizacji. Media donosiły, że dziennikarz był w poważnym stanie, a przy jego łóżku cały czas czuwała żona, Hanna. Tomasz Lis po opuszczeniu szpitala musiał przejść żmudną rehabilitację, dzięki której "stosunkowo szybko doszedł do siebie, stanął na nogi i niemal wrócił do dawnej formy". Udało mu się nawet wrócić do pracy, a 16 marca wznowiono emisję jego programu "Tomasz Lis". Teraz jednak fani znów zaczęli się o niego martwić - dziennikarz poinformował w mediach społecznościowych, że ponownie trafił do szpitala.

Tomasz Lis znów w szpitalu. Co mu jest?

Tomasz Lis opublikował zdjęcie ze szpitalnego łóżka. Dziennikarz poinformował, że jego biuro na jakiś czas przenosi się na oddział kardiologii i jednocześnie pokreślił, że nie jest tam w związku z koronawirusem, a "sprawami sercowymi". Z jego relacji dowiadujemy się, że ma poddać się od dawna planowanemu zabiegowi. 

- Dzisiaj zamiast #homeoffice hospital office. Sprawy sercowe. Pozdrowienia z kardiologii. Spokojnie, planowany zabieg - napisał Lis na Instagramie.

Życzymy dużo zdrowia!