Tomasz Mackiewicz to polski himalaista, którego losy z wyprawy na Nanga Parbat śledzi dziś cała Polska. Podczas schodzenia ze szczytu pogoda uległa nagłemu załamaniu, przez co Polak z licznymi odmrożeniami, śnieżną ślepotą i chorobą wysokościową utknął na wysokości ok. 7400 metrów. Niestety ze względu na bardzo złe warunki atmosferyczne ratownicy podjęli decyzję o zakończeniu jego poszukiwań. Polacy z uratowaną Francuzką - Elisabeth Revol, wylecieli z bazy C1 pod Nanga Pang. Nadal nie wiadomo co stało się z Tomaszem Mackiewiczem i w jakim himalaista jest obecnie stanie. Martwi się o niego cała Polska oraz ojciec, dzieci, żona, która na Facebooku zamieściła wzruszający wpis. Co napisała?

Tomasz Mackiewicz - wzruszający wpis żony na Facebooku

Żona Tomasza Mackiewicza postanowiła dodać na Facebooka emocjonujący wpis, w którym dziękuje za chęć i wysiłek włożony przez himalaistów, którzy wyruszyli w poszukiwaniu jej męża:

"Chciałabym wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy pomogli uratować Elisabeth Revol i zrobili wszystko, co w ich mocy, żeby ocalić mojego Ukochanego Męża Tomka. Eli żyje. W moim nieopisanym bólu jestem szczęśliwa, że przetrwała. Próbowała mu pomóc, była z nim tak długo jak mogła, dziękuję Eli. Wszelkie zbierane środki związane są z akcją ratowniczą, leczeniem i rehabilitacją Elisabeth oraz pomocą naszym dzieciom"

ZOBACZ: TOMASZ MACKIEWICZ Być może znamy powód, dlaczego wrócił na Nanga Parbat

Ojciec Tomasza Mackiewicza o synu

O Tomaszu Mackiewiczu w równie emocjonujący sposób wypowiadał się jego ojciec w "Newsweeku".  Witold Mackiewicz nie dopuszcza do siebie myśli, że nie spotka się już z synem:

"Ja wiem, czuję to, że on wciąż żyje. Tomek potrafi przeżyć przez 6 dni w jamie śnieżnej na podobnej wysokości. To twardy i bardzo uparty chłopak. Jesteśmy ludźmi głębokiej wiary. Oddaje sprawę syna w ręce Boga, ale mam niedosyt, że przerwano akcję. Jestem wdzięczny za dotychczasową pomoc, za włączenie się polskich władz, ale jako ojciec, a także człowiek, proszę - nie zostawiajmy Tomka samego, póki może żyć"