Tomasz Sekielski szczerze opowiedział o swojej walce z otyłością. W wywiadzie dla tygodnika "Newsweek" przyznał, że "musi schudnąć, żeby żyć". Znany dziennikarz otwarcie przyznaje, że gdy trzy tygodnie temu po raz pierwszy od paru lat stanął w końcu na wadze, zobaczył na wyświetlaczu 185 kg. Sekielski zdecydował się na publiczną walkę z otyłością, aby zachęcić też do tego innych. Dziennikarz postawił sobie za cel zrzucić w sumie aż 100 zbędnych kilo.

Tomasz Sekielski szczerze o otyłości

Tomasz Sekielski w wywiadzie dla Newsweeka porównał swoją nieposkromioną do niedawna ochotę na jedzenie do uzależnienia, takiego samego jak alkoholizm.

- Objadanie się jest jak uzależnienie. Codziennie sobie mówisz: pieprzyć to, jeszcze dziś się najem, odchudzał się będę od jutra. I zjadałem korytko lodów, przegryzałem kurczakiem. To jest uzależnienie, ludzie nie zdają sobie z tego sprawy. Mówią: po co tyle żarłeś? Powiedz alkoholikowi, żeby nie pił. Odpowie, że postara się, ale potem sięgnie po alkohol. Przecież doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że to jest niszczące. Ja mam tak z żarciem - wyznał.

Dziennikarz zdecydował się na odchudzanie ze względów zdrowotnych. Sekielski doskonale zdaje sobie sprawę, że tak duża otyłość może nawet doprowadzić do wielu chorób, a w rezultacie do przedwczesnej śmierci.

Jestem na tyle samokrytyczny, że wiem, do jakiego stanu się doprowadziłem. Więc uznałem, że to ostatni moment, by wziąć się za siebie. Skończyłem 45 lat i pomyślałem, że jak się nie odchudzę, to może się zakończyć tragicznie. A ja mam apetyt na życie i mnóstwo zawodowych projektów, bo uwielbiam to, co robię. Zabrnąłem i muszę z tego wyjść. Ale tym razem nie z pomocą cudownych diet, które stosowałem przez całe życie - powiedział w rozmowie dla "Newsweeka".

Tomasz Sekielski kiedyś i dziś - zobacz stare i nowe zdjęcia dziennikarza w GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: Andrzej Grabowski schudł ponad 40 kg. Zobacz, jak się zmienił [ZDJĘCIA]