Tomasz Wolny znany jest ze swoich konserwatywnych poglądów. Prowadzący "Pytanie na śniadanie" w swoich mediach społecznościowych niejednokrotnie podkreślał, że zawsze będzie "za życiem" i jeszcze w kwietniu, kiedy w sejmie pojawił się projekt Kai Godek odnośnie aborcji, deklarował się jako przeciwnik przerywania ciąży. Jednak jego ostatni wpis dotyczący decyzji Trybunału Konstytucyjnego pokazuje, że nawet on uważa, iż świat nie zawsze jest czarno-biały.

Tomasz Wolny komentuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji

Prezenter zaczął od stwierdzenia, że aborcja nie jest tylko i wyłącznie sprawą kobiet. Wiele decyzji o usunięciu ciąży bierze się z braku wsparcia mężczyzn, który gdy dowiadują się o niepełnosprawności dziecka, postanawiają zostawić matkę samą.

- Aborcja to nie tylko sprawa kobiet. W potężnej mierze to wina mężczyzn, a dokładniej kryzysu tego naszego męstwa. Decyzja o aborcji, to często niestety nie kwestia wyboru, ale jego braku. Bo gdy kobieta zostaje w tych tragicznych chwilach sama, opuszczona, zrozpaczona, wystraszona, bez perspektyw to jaki ma wybór?

Gdy mieszkałem w Nowym Jorku zobaczyłem kiedyś na jednej ze stacji metra wyryty slogan: „It’s not men that make babies - it’s babies that make men.” W wolnym Wolnego tłumaczeniu: to nie mężczyzna „robi” dziecko - to dziecko robi z Ciebie mężczyznę.

Tomasz Wolny przyznał, że jego zdanie odnośnie aborcji się nie zmieniło, natomiast nie rozumie braku wsparcia dla osób, które na taki zabieg się zdecydują. Jego zdaniem rząd powinien zapewniać im pomoc psychologiczną i finansową.

- Będąc za życiem, jednocześnie jestem absolutnym przeciwnikiem oceniania i piętnowania kobiet i par, które zdecydowały się na aborcje. Nie osądzać, tylko otaczać wsparciem, a przede wszystkim trzeba nie tylko chylić czoła, ale zapewnić godną i wystarczającą pomoc tym Rodzicom, którzy mimo wszystko urodzili. Urodzili i każdego dnia, walczą o jak najlepsze życie dla swoich dzieci, bo w zbyt wielu przypadkach poziom tego wsparcia woła o pomstę do nieba. I to od tego, a nie od wymuszania bohaterstwa i heroizmu, powinniśmy zacząć jakiekolwiek zmiany - napisał Wolny.

Fani Wolnego wyrazili ogromne poparcie dla jego słów w komentarzach i pochwalili rozsądne podejście do tematu.

Zgadzacie się z jego opinią?

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Drogi mężczyzno/chłopaku/mordo* (niepotrzebne skreślić) Aborcja to nie tylko sprawa kobiet. W potężnej mierze to wina mężczyzn, a dokładniej kryzysu tego naszego męstwa. Decyzja o aborcji, to często niestety nie kwestia wyboru, ale jego braku. Bo gdy kobieta zostaje w tych tragicznych chwilach sama, opuszczona, zrozpaczona, wystraszona, bez perspektyw to jaki ma wybór? Bo co robi ON? Często ucieka, umywa ręce, bo przecież „to Twoje ciało - Twoja decyzja”. Milczy albo deklaruje pokrycie kosztów, a czasem sam do aborcji namawia. Miota się i szarpie niczym wilk złapany we wnyki, który jest w stanie nawet odgryźć sobie łapę, byleby tylko uciec od odpowiedzialności, której jest przecież współtwórcą. To jaki kobieta ma wybór? A wiecie ilu mężczyzn odchodzi i zostawia JĄ samą z niepełnosprawnym dzieckiem? Większość. Na szczęście nie każdy. Bo gdy mężczyzna ma zupełnie inne podejście i zamiast: „Nie martw się, zapłacę i usuniemy”, bierze to na bary i mówi: „Jestem! Zatroszczę się o Ciebie i nasze dziecko, nigdy Cię nie opuszczę i damy radę” to wtedy aborcja i jej zło przestaje być opcją. Fakt nie opinia. Gdy mieszkałem w Nowym Jorku zobaczyłem kiedyś na jednej ze stacji metra wyryty slogan: „It’s not men that make babies - it’s babies that make men.” W wolnym Wolnego tłumaczeniu: to nie mężczyzna „robi” dziecko - to dziecko robi z Ciebie mężczyznę. Męskie wsparcie, to bycie w tym najtrudniejszym i dramatycznym momencie przy niej i przy dziecku. I to jest nasze, prawdziwe męskie remedium na dramat aborcji. I na koniec raz jeszcze. Będąc za życiem jednocześnie jestem absolutnym przeciwnikiem oceniania i piętnowania kobiet i par, które zdecydowały się na aborcje. Nie osądzać, tylko otaczać wsparciem, a przede wszystkim trzeba nie tylko chylić czoła, ale zapewnić godną i wystarczającą pomoc tym Rodzicom, którzy mimo wszystko urodzili. Urodzili i każdego dnia, walczą o jak najlepsze życie dla swoich dzieci, bo w zbyt wielu przypadkach poziom tego wsparcia woła o pomstę do nieba. I to od tego, a nie od wymuszania bohaterstwa i heroizmu, powinniśmy zacząć jakiekolwiek zmiany.

Post udostępniony przez Tomasz Wolny (@tomaszwolny_tej) Paź 27, 2020 o 10:38 PDT