Po spektakularnym sukcesie tego programu w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Grecji i Holandii, a także w ponad stu innych państwach, przyszedł czas na Polskę. Wiele dziewczyn marzy o tym, by chodzić po najlepszych wybiegach i pracować z najwspanialszymi fotografami, stylistami oraz choreografami. Taką szansę dostanie tylko jedna z trzynastu młodych uczestniczek wyłonionych podczas castingów. Nagrodą będzie między innymi okładka w miesięczniku „Glamour”, kontrakt z międzynarodową agencją modelek i firmą kosmetyczną Max Factor. Postępy początkujących w tej branży śledzić będzie jury, w którym zasiadają: fotograf Marcin Tyszka, projektant mody Dawid Woliński, dziennikarka Karolina Korwin Piotrowska i gość specjalny biorący udział w danym odcinku. To oni wybiorą top modelkę, otwierając jej drogę do sławy, by mogła spełniać marzenia.

Uroda, inteligencja i praca
„To nie jest program tylko o modelkach, to jest program o kobietach, a modelki są dodatkiem” – mówi znana dziennikarka Karolina Korwin Piotrowska. ,,A ja z kolei szukam profesjonalistki w rozmiarze zero" – dodaje Dawid Woliński. Różnica zdań podzieliła jurorów tak bardzo, że za kulisami dochodziło często między nimi do spięć, a nawet kłótni o to, która z dziewczyn nadaje się do tego programu, a w przyszłości zawodu modelki. To właśnie jurorzy wywoływali największe emocje wśród uczestniczek castingów. „Najbardziej bałam się tego, co oni powiedzą na mój temat, bo krytyka zawsze boli” – przyznaje „Gali” Magda Szulawiak z Warszawy. Leciały gromy, ale zdarzały się też komplementy. „Według nich jestem właścicielką najpiękniejszego uśmiechu w Polsce i mam wygląd Marilyn Monroe. Uff, nie taki diabeł straszny” – dodaje Beata Szarłowska, 25-letnia gdańszczanka przyznaje, że w czasie nagrań do „Top Model. Zostań modelką” płakała. „Jestem bardzo wrażliwa. Często zdarzało mi się uronić kilka łez po tym, jak nie wszystko mi się udawało, a jurorzy na to patrzyli...” – wspomina. W czasie castingów na uczestniczki czekały różne, często trudne wyzwania. „Czasami sprawdzano naszą wytrzymałość, a innym razem inteligencję. Musiałyśmy tańczyć, ćwiczyć na siłowni, biegać albo napisać artykuł prasowy. Dla mnie zupełnie nowa rzecz” – opowiada rozemocjonowana 19-letnia Kasia Smolińska z Krakowa.

Przez trudy do gwiazd
Droga do świata modelek jest kręta. Prowadzi przez karkołomne diety, walkę z głodem, słabościami i kompleksami. Przeszły ją wszystkie, liczące się dzisiaj na świecie top modelki. Zanim trafiły do raju, były w piekle. A nawet, jak się tam już trafi, to i tak nie jest lekko. Bo – jak uważa Heidi Klum, jedna z najlepszych w tej branży – modelki mają termin przydatności”