Świat show-biznesu doczekał się kolejnej ofiary pandemii koronawirusa. Mowa o Trinim Lopezie, znanym piosenkarzu, który sławę zdobył hitem "La Bamba". Miał 83 lata.

Trini Lopez nie żyje

Smutną wieść potwierdził Joe Chavira, muzyk i partner biznesowy Lopeza, który wyznał, że piosenkarz zmarł w szpitalu w Palm Springs z powodu komplikacji związanych z COVID-19.

Trini Lopez zasłynął utworami takimi jak "If I Had A Hammer", "La Bamba" czy "Lemon Tree". Urodziny w Teksasie muzyk zagrał też m.in. w "Parszywej dwunastce".

Dziś świat stracił kolejną legendę. Trini nie tylko zostawia po sobie wspaniały dorobek muzyczny, ale też pomógł ukształtować nas jako zespół - napisał w mediach społecznościowych lider grupy Foo Fighters, Dave Grohl.

Talent Lopeza odkrył sam Frank Sinatra, kiedy to Trini występował w jednym z klubów w Las Vegas. Ostatecznie artysta nagrał ponad 60 albumów.