Wstrząsający film Tomasza i Marka Sekielskich o pedofilii w polskim Kościele bije rekordy popularności w sieci. Dokument "Tylko nie mów nikomu" przedstawiający nagrane ukrytą kamerą konfrontacje ofiar księży pedofilów z ich oprawcami w ciągu zaledwie trzech dni od premiery przekroczył już barierę 11 mln wyświetleń i wciąż jest najpopularniejszym filmem na polskim YouTube. O filmie braci Sekielskich na temat pedofilii w  Kościele katolickim wypowiedziało się już wielu znanych artystów, celebrytów, dziennikarzy i polityków. Swoją opinią na temat głośnego obrazu podzielił się m.in. Wojciech Smarzowski. Reżyser filmów "Kler" i "Wołyń" uważa, że film Sekielskich to dzieło zasługujące na najważniejsze nagrody filmowe na świecie.

To jest wielki, ważny, potrzebny film; mam nadzieję, że będzie naszym kandydatem do Oscara - mówi Smarzowski o "Tylko nie mów nikomu" w wywiadzie dla Onetu.

Reżyser fabularnego "Kleru", który także poruszał problem księży pedofilii, uważa, że film Sekielskich ma większą siłę rażenia niż jego własny film, ponieważ jest dokumentem ukazującym realne osoby i zdarzenia.

To, co mi się najbardziej podobna, to fakt, że film Sekielskiego "przykrył czapką" wszystko, co do tej pory powstało w tym temacie. Tu już nie można udawać, że to jest jakaś fikcja – tam są konkretne twarze konkretnych duchownych. Widzimy bezduszność tej instytucji i hipokryzję Kościoła - powiedział Smarzowski.

Ja swój film nazwałem "kroplą, która drąży skałę". Film Sekielskiego to już jest strumień! - dodał reżyser.

SPRAWDŹ TEŻ: "Kler" Smarzowskiego hitem za granicą. Bilety wyprzedały się natychmiast!