Pani debiut, „Stop” Sam Brown, to też był występ w „talent show” („Śpiewać każdy może”). Co Pani pamięta z tego pierwszego występu? Jakie emocje? 

Pamiętam radość słuchania muzyków na żywo, pamiętam skrępowanie i strach przed wystąpieniem, a także obawę o pożyczone od serdecznej koleżanki ubrania, w których wystąpiłam.

Jak Pani, 17-letnia wówczas dziewczyna, wyobrażała sobie wtedy siebie za jakiś czas? 

Moje życie przyniosło o wiele więcej, niż mieściło się wówczas w głowie małej dziewczynki. Moje wyobrażenia dotyczyły raczej muzyki podarowanej ludziom niż ambicji, rozwoju, zaszczytów czy uznania. 

Jak wyobrażała sobie Pani sławę? Na wzór amerykański – popularność, bogactwo, limuzyny, a może bardziej na wzór francuski – niedostępność, tajemniczość, koncerty dla kilkudziesięciu osób?

Bogactwo nie jest w stanie zrobić na mnie wrażenia i nigdy mnie nie kusiło. Żyję innymi wartościami.

Co wtedy, na początku ta niesamowita popularność Pani dała – szczęście, czy lęk? 

Cieszyłam się bardzo, że mój głos zyskał sympatię i rozpoznawalność.

Dziś, słuchając tych młodych ludzi w „The Voice”, przypomina sobie Pani swoje walki, swoje marzenia, swoje wzruszenia? 

Udział w programie „The Voice” traktuję jako radość odkrywania nieznanych talentów. Odkrywania ich dla siebie, dla nich samych i dla widzów tego programu. Koncentruję się na nich, nie na sobie.

Brakuje Pani anonimowości? Żeby zwyczajnie iść po kwiaty, nowe buty, do kina? 

 

Bardzo. Ale wykradam takie momenty :).

 

 

Na co dziś najbardziej brakuje Pani czasu?

Na spacer i na książkę.

A na co zawsze znajdzie Pani czas?

Na Muzykę, dla mojego Syna i na dobrą kawę. (śmiech)

Co Pani uważa za swój największy sukces? 

Miłość ludzi.

W jakim dziś jest Pani momencie życia? W co Pani dziś wierzy, komu ufa?

Wierzę w dobro, w mądrość ludzi i w szeroko rozumiany rozwój świadomości.

Jaki kolor najbardziej pasuje do Pani obecnego nastroju?

Biały.

Nad czym teraz Pani pracuje? 

Nad kilkoma projektami równolegle. Nad 8 Albumem, wideoklipem do singla „Oczyszczenie”, trasą Jubileuszową „LoVe 2 LoVe” i programem „The Voice”. 

Jest Pani na scenie ponad 20 lat, 20 lat temu wydała swoją pierwszą płytę. Jaka chciałaby być Pani za kolejne 20 lat? 

Staram się żyć tu i teraz. Nie rozważam przeszłości, nie wybiegam do etapu, którego jeszcze nie ma. Uczę się raczej doceniać chwilę, w której jestem. Zbyt wiele piękna umknęło mojej uwadze, bo martwiłam się o wczoraj lub o jutro. Jedyny temat, w którym wybiegam myślami w przyszłość, to rozwój i edukacja mojego Syna.