Chociaż dużo pracuje, dba o siebie pod każdym względem. Ćwiczy, zdrowo się odżywia, używa dobrych kosmetyków. Codziennie też stara się znaleźć czas na relaks.


Godzina 7:00

Dzień zaczynam od włączenia radia, muzyka dobrze nastraja przed pracą. Na nogi stawia mnie poranny prysznic. Codziennie myję głowę, bo moje włosy tego potrzebują. Od czterech lat jestem ambasadorką Pantene w Polsce, dzięki temu miałam okazję przetestować większość kosmetyków tej marki. Są świetne! Wiosną i latem używam szamponu i odżywki z serii Aqua Light, a w porze jesienno-zimowej z linii Intensywna Regeneracja.

Godzina 8:00

Czas na śniadanie. Od pewnego czasu korzystam z cateringu Top Dieta, więc mam poczucie, że jadam zdrowo i dbam o siebie. Gdy przygotowuję sama śniadania, wybieram owsiankę. Teraz – z miodem i orzechami, a wiosną i latem – z sezonowymi owocami. Nie odchudzam się. Jedynym moim „złym” nawykiem jest czarna kawa, ale nikt nie jest doskonały :-) Uwielbiam kawy smakowe ze sklepu KAFFA. Na co dzień rzadko się maluję: rzęsy podkreślam tuszem Astor Big & Beautiful BOOM!, a usta pomadką nawilżającą.

Godzina 9:00

Jadę na próbę do teatru. Nie lubię się spóźniać, zawsze jestem 15 minut przed czasem. Zaparzam sobie herbatę, zimą z miodem i imbirem. Jeśli akurat nie mam próby, zakładam sportowe buty i idę pobiegać lub rozkładam karimatę i ćwiczę sama. Zawsze do muzyki Beyoncé – ona mnie rewelacyjnie motywuje! Ostatnio mam też sporo spektakli wyjazdowych, spędzam więc wiele godzin w samochodzie i bywa, że funkcjonuję naprawdę na wariackich papierach.

Godzina 14:00

To pora, o której jem obiad. Jestem już zazwyczaj po próbie w teatrze albo w połowie dnia zdjęciowego na planie. Jeśli mogę, wracam do domu, ale najczęściej noszę ze sobą lunch box.

 

Godzina 16:00

Załatwiam wszystkie bieżące sprawy zawodowe. Oddzwaniam, ustalam plan na kolejne dni, odpisuję na listy fanów.

Godzina 17:00

Czas relaksu. Ucinam sobie krótką drzemkę. Uważam, że nawet 15-minutowy sen potraf zdziałać cuda i jest najlepszym kosmetykiem dla każdej kobiety.

Godzina 19:00

Ostatnio o tej porze celebrowaliśmy premierę „Listów do M. 2”. Na specjalne wyjścia zawsze
używam ulubionych perfum Féminité du Bois Serge Lutens.

Godzina 22:00

Wracam do domu i robię demakijaż, następnie nakładam serum i krem Shisheido Bio--Performance. Jeśli mam siłę, to idę jeszcze do kina na ostatni seans, a jeśli nie – biorę gorącą kąpiel i wskakuję do łóżka z książką. Aktualnie kończę „STUHRmówkę” Beaty Nowickiej i zabieram się za „Uległość”, najnowszą powieść mojego ulubionego autora Michela Houellebecqa.