Polska dowiedziała się o niej 17 lat temu. Był czerwiec 1998 roku, a w dyskotekach królował jej hit „Zakręcona”.  Reni Jusis – świeżo upieczona absolwentka Wydziału Dyrygentury Chóralnej Akademii Muzycznej w Poznaniu szturmem wzięła polskie listy przebojów. Sukces nie przewrócił jej w głowie. Pojawiły się kolejne płyty, a Jusis, wraz z początkiem nowego millennium stała się ikoną polskiej muzyki klubowej. „Kiedyś cię znajdę” czy „Jak magnes” to tylko niektóre hity w tym czasie przez nią wylansowane. Jej produkcje niczym nie odbiegały od światowych, a każda premiera jej teledysku była prawdziwym wydarzeniem.

 

Podobnie było ze stylem wokalistki. Zawsze na czasie, zawsze awangardowo i zawsze w zgodzie z trendami. Przez lata zajmowała czołowe miejsca w rankingach najlepiej ubranych gwiazd. Reni nie bała się eksperymentować, bawiła się formą i stylem. Ten ostatni był zresztą szeroko komentowany. Włosy, makijaż, dodatki. To ona jako pierwsza włożyła skarpetki do szpilek. W życiu uczuciowym Jusis działo się zdecydowanie mniej. Wokalistka przez lata była związana z raperem Yaro, później na horyzoncie pojawił się Maciej Zieliński, ale sakramentalne tak powiedziała młodszemu o 10 lat muzykowi, Tomkowi Makowieckiemu. Był lipiec 2008 roku. Już za chwilę życie jednej z najpopularniejszych gwiazd polskiej muzyki klubowej miało się zmienić o 180 stopni. Tuż po hucznym weselu królowa dyskotek wydała nową płytę. Akustyczną. Reni przeszła totalną metamorfozę, a chwilę później po raz pierwszy została mamą. W 2010 roku na świat przyszedł Teofil i Jusis postanowiła wychować go w stylu eko. Proszek do prania? Fuj! Są przecież specjalne orzechy! Mydło? Nic z tych rzeczy! Reni podobno kąpała syna w swoim mleku. Po drodze postanowiła malca także nie szczepić. TVN szybko podchwycił trend i Reni została „Narodową Specjalistką od Ekologicznego Rodzicielstwa”.

 

W 2012 roku urodziła się siostra Teofila, Gaja. Reni poświęciła się rodzinie i biznesowi. Niestety zachwalane przez nią kule piorące, wybielacz tlenowy czy solanka nie zrobiły furory. Ekomama wróciła niespodziewanie w 2014 roku do show- biznesu, biorąc udział w programie „SuperSTARcie” i tyle… A potem znów zniknęła. Być może po to, by nie komentować plotek o kryzysie w swoim małżeństwie. Kilka tygodni temu wokalistka skończyła 41 lat. Nie ma jej w radiu ani w telewizji, a jej facebookowy fan page radzi sobie gorzej niż źle. Coś za coś? Pewnie tak. Reni, gratuluję rodziny, ale wracaj do klubu i daj czadu! Wiem, że chcesz i potrafisz. PS Zaszczep dzieci!