Pożegnanie Kobego Bryanta i jego córki Gianny, odbyło się w poniedziałek 24 lutego w Staples Center w Los Angeles. Na publicznej ceremonii, którą nazwano Celebracją Życia, pojawili się przyjaciele, współpracownicy oraz rodzina zmarłych w katastrofie helikoptera. Na specjalnie zbudowanej scenie, bliscy legendarnego koszykarza wygłosili poruszające przemowy, a największe gwiazdy muzyki uświetniły uroczystość swoimi emocjonalnymi występami. Chociaż pogrzeb ofiar odbył się już dwa tygodnie temu, byli na nim obecni jedynie najbliżsi. Zamarłych postanowiono upamiętnić więc po raz kolejny w miejscu, które nazywali swoim drugim domem - na hali sportowej.

Przemówienie Vanessy Bryant

Pożegnanie rozpoczęła żona Kobego Bryanta, Vanessa, która nie kryła ogromnego wzruszenia, odczytując list napisany dla córki i męża. - Gigi była niesamowitym sportowcem. Świetnie radziła sobie w gimnastyce, piłce nożnej, softballu, tańcu i koszykówce. Była pewna siebie, ale nie w arogancki sposób. Uwielbiała pomagać i uczyć innych ludzi. [...] Zawsze trzymała naszą rodzinę razem i chciała dla nas jak najlepiej. Gianna była mądra. Umiała czytać, mówić i pisać po mandaryńsku. Znała hiszpański. Miała świetne stopnie i godziła naukę z grą w koszykówkę. 

Vanessa Bryant podkreśliła, że jej 13-letnia córka była bardzo dojrzała jak na swój wiek. Interesowały ją prawa kobiet, a także nierówności płacowe kobiet i mężczyzn w świecie sportu: Wiem, że zrewolucjonowałaby świat damskiej koszykówki. Była zmotywowana do zmiany sposobu, w jaki wszyscy postrzegają kobiety w sporcie. Pisała eseje do szkoły broniące kobiet i mówiące o tym, że nierówne wynagrodzenia w ligach NBA i WNBA są niesprawiedliwe. Jestem z niej bardzo dumna.

W drugiej części przemowy, Vanessa Bryant łamiącym się głosem pożegnała również swojego męża, Kobego. Był mój. Był moim wszystkim. Kobe i ja byliśmy razem odkąd miałem 17,5 lat. Byłam jego pierwszą dziewczyną, jego pierwszą miłością, jego żoną, jego najlepszym przyjacielem, jego powiernikiem i jego obrońcą. Był niesamowitym mężem. [...] Zrobiłby dla mnie wszystko. Nie mam pojęcia, czym zasłużyłam na mężczyznę, który tak mnie kochał i pragnął.

- Zawsze mówił naszym córkom, że są piękne i mądre. Nauczył ich, jak być odważnym, jak iść naprzód, gdy sytuacja staje się trudna. [...] Chcę, aby moje córki wiedziały, jak niesamowitą osobą, mężem i ojcem był. To rodzaj człowieka, który chciał uczyć przyszłe pokolenia, jak być lepszym i powstrzymywać je przed popełnianiem jego błędów. Tak łatwo było kochać ich oboje. [...]  Bóg wiedział, że nie mogą być na Ziemi bez siebie. Musiał zaprowadzić ich do domu. Oby odpoczywali w pokoju, bawili się w niebie, dopóki pewnego dnia się nie spotkamy - zakończyła we łzach.

Pożegnanie Kobego Bryanta: Michael Jordan we łzach

Swojego wzruszenia nie mógł powstrzymać również Michael Jordan, któremu Kobe Bryant i jego rodzina byli bardzo bliscy. Koszykarz wyznał, że mimo iż media ciągle porównywały ich do siebie, w rzeczywistości wzajemnie się inspirowali. - Kiedy Kobe Bryant zmarł, umarła też część mnie i część was, inaczej by was tu nie było. Niestety musimy z tym żyć. Od dziś będę żył z myślą, że miałem młodszego brata, któremu starałem się pomóc w każdy możliwy sposób. Proszę, spoczywaj w pokoju, braciszku.

Gwiazdy żegnają Kobego Bryanta

Podczas uroczystości na scenie pojawiły się największe gwiazdy muzyki. Beyonce, która była bliską znajomą Bryanta, wykonała utwory "Halo" oraz "XO", który jak wyznała był jednym z ulubionych koszykarza. Oprócz niej na Celebracji Życia pojawiła się Christina Aguilera, która zaśpiewała "Ave Maria" oraz Alicia Keys, która zagrała Sonatę Księżycową Beethovena na fortepianie.

Zdjęcia z pożegnania Kobego Bryanta obejrzycie w GALERII.

Całą relację z pożegnania Kobego Bryanta możecie obejrzeć TUTAJ.