Żona Kobego Bryanta - koszykarza, który wraz z 13-letnią córka zginął tragicznie w katastrofie helikoptera, opublikowała pierwszy wpis po ich śmierci. Vanessa Bryant na swoim Instagramie zamieściła podziękowania dla osób, które wspierają ją i jej córki w tym niesamowicie ciężkim dla nich czasie. - Moje córki i ja chcemy podziękować milionom ludzi, którzy okazali nam wsparcie i miłość w tym strasznym czasie. Dziękuję za wszystkie modlitwy. Zdecydowanie ich potrzebujemy. Jesteśmy całkowicie zdruzgotane nagłą utratą mojego męża, Kobego - niesamowitego ojca naszych dzieci; i mojej pięknej, słodkiej Gianny - kochającej, zamyślonej i cudownej córki oraz siostry dla Natalii, Bianki i Capri - czytamy we wpisie.

Vanessa Bryant o śmierci męża

Vanessa Bryant wyznała, że nie wie, jak ich przyszłość będzie wyglądała bez Gianny i Kobego, ale każdego dnia tęskni za nimi i ma nadzieję, że czuwają nad nimi z nieba. - W tej chwili nie ma wystarczających słów, aby opisać nasz ból. Pocieszam się, wiedząc, że zarówno Kobe, jak i Gigi mieli świadomość, jak bardzo ich kochamy. To było niesamowite błogosławieństwo, że mieliśmy ich w naszym życiu. Chciałbym, żeby byli tu z nami na zawsze. Zostali nam odebrani zbyt wcześnie. [...] Chciałbym tylko móc ich przytulić, pocałować i pobłogosławić. Zatrzymać ich tutaj, na zawsze. Żona Kobego Bryanta poinformowała również, że utworzyła fundusz, który będzie pomagał rodzinom dotkniętym podobną tragedią.

Kobe Bryant zginął w katastrofie helikoptera, 26 stycznia w Kalifornii. Na pokładzie było w sumie 9 osób, w tym także 13-letnia córka koszykarza, Gianna. Nikt nie przeżył. Wszyscy lecieli na trening koszykówki i nic nie zwiastowało tego, że będzie to ich ostatni lot. Początkowo podejrzewani, że na pokładzie znajdowała się również Vanessa Bryant, ale jak podało źródło serwisu People, para miała zasadę, że nigdy nie będzie razem latać helikopterem.

Oficjalna przyczyna katastrofy helikoptera Kobego Bryanta nie jest jeszcze znana.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

My girls and I want to thank the millions of people who’ve shown support and love during this horrific time. Thank you for all the prayers. We definitely need them. We are completely devastated by the sudden loss of my adoring husband, Kobe — the amazing father of our children; and my beautiful, sweet Gianna — a loving, thoughtful, and wonderful daughter, and amazing sister to Natalia, Bianka, and Capri. We are also devastated for the families who lost their loved ones on Sunday, and we share in their grief intimately. There aren’t enough words to describe our pain right now. I take comfort in knowing that Kobe and Gigi both knew that they were so deeply loved. We were so incredibly blessed to have them in our lives. I wish they were here with us forever. They were our beautiful blessings taken from us too soon. I’m not sure what our lives hold beyond today, and it’s impossible to imagine life without them. But we wake up each day, trying to keep pushing because Kobe, and our baby girl, Gigi, are shining on us to light the way. Our love for them is endless — and that’s to say, immeasurable. I just wish I could hug them, kiss them and bless them. Have them here with us, forever. Thank you for sharing your joy, your grief and your support with us. We ask that you grant us the respect and privacy we will need to navigate this new reality. To honor our Team Mamba family, the Mamba Sports Foundation has set up the MambaOnThree Fund to help support the other families affected by this tragedy. To donate, please go to MambaOnThree.org. To further Kobe and Gianna’s legacy in youth sports, please visit MambaSportsFoundation.org. Thank you so much for lifting us up in your prayers, and for loving Kobe, Gigi, Natalia, Bianka, Capri and me. #Mamba #Mambacita #GirlsDad #DaddysGirls #Family

Post udostępniony przez Vanessa Bryant (@vanessabryant) Sty 29, 2020 o 4:59 PST