Victoria Beckham uwielbia dzielić się swoimi ulubionymi produktami na Instagramie i pokazywać obserwatorom jak je stosować, nagrywając krótkie wideo. Najwyższej klasy żele do mycia twarzy, luksusowe maseczki i niesamowite kremy na noc - dawna Spice Girl chętnie pokazuje fankom, co nakłada na swoją buzię, aby zachować nieskazitelną cerę. Takiego produktu kobiety obserwujące Beckham jednak się nie spodziewały. Victoria na swoim Instastory pokazała krem do twarzy, który zawiera... jej własną krew! Dobrze przeczytaliście, k r e w. Brzmi dziwnie i raczej średnio zachęcająco, ale jak twierdzi żona Davida Beckhama - działa. Na dodatek kosztuje fortunę.

Victoria Beckham używa kremu z własną krwią!

Victoria Beckham zdecydowała się wypróbować kontrowersyjną terapię autorstwa niemieckiej lekarki, dr Barbary Sturm, znanej z przeprowadzania tzw. "wampirzych liftingów". Jako że zabieg, polegający na wstrzyknięciu osocza krwi, w celu wypełnienia zmarszczek jest już w zasadzie czymś powszechnym, dr Sturm zdecydowała się pójść o krok dalej. Stworzyła produkt, który jak twierdzi, ma dawać podobne efekty, co zabieg i nie wymagać ingerencji lekarza.

"@drbarbarasturm wzięła moją krew i stworzyła czynniki lecznicze wykonane z moich własnych komórki, które są wysoce przeciwzapalne i regenerujące. Będę testować krem w tym tygodniu zarówno rano, jak i w nocy" - napisała na Instagramie Beckham.

Cena kremu, który stosuje Victoria Beckham to bagatela 1200 funtów, czyli około 5800 złotych.

Zdecydowalibyście się spróbować takiego produktu? My chyba zostaniemy przy naszych sprawdzonych kremach z drogerii...