Weronika Książkiewicz jest gwiazdą nowego wydania "Gali". Znana i popularna aktorka gościła już na łamach naszego magazynu. Tym razem pojawia się jednak na jego okładce. Do naszej sesji Książkiewicz nie pozowała jednak sama, a ze swoją ukochaną mamą, Beatą. W trakcie robienia zdjęć panie bawiły się znakomicie. Tak samo zresztą jak podczas wywiadu, który przeprowadziła z nimi red. naczelna "Gali" – Anna Zejdler-Ibisz. To właśnie podczas tej rozmowy aktorka i uznana tancerka zdradziły, jakie miały relacje kiedyś i teraz, co zmieniało się w ich miłości przez lata i jakie mają względem siebie oczekiwania. Zobaczcie poniżej najciekawsze fragmenty tego wywiadu oraz sprawdźcie w naszej GALERII, czy są do siebie podobno.

WERONIKA KSIĄŻKIEWICZ:

Nie potrzebujesz stałego kontaktu z mamą na co dzień?

Nie, zupełnie. Mam koleżanki, które dzień zaczynają od telefonu do mamy, jak do przyjaciółki, i pewnie takim telefonem też dzień kończą. Moja relacja z mamą nie jest aż tak przyjacielska. To typowa relacja matka – córka. Nie musimy cały czas do siebie dzwonić, bo wiem, że gdyby cokolwiek się działo i będę tej mamy naprawdę potrzebować, to ona wsiada w pociąg albo w samochód i jest za 2-3 godziny w Warszawie. Mam cały czas poczucie gdzieś z tyłu głowy, że mama jest na wyciągnięcie ręki.

Czy kiedykolwiek się na Ciebie obraziła?

Nie. Raz przykro strasznie mamie było, kiedy wstawiłam na Instagram zdjęcie, na którym stoję w jeziorze i mam do połowy pośladków wodę. Zadzwoniła wtedy do mnie i powiedziała, że jest jej przykro, że to zrobiłam. A mnie było przykro, że zrobiłam przykrość mamie.

Bardzo wiele błędów popełniłam! Przede wszystkim zawodowych. Zrobiłam wiele rzeczy, których nie powinnam była robić. Często od samego początku wiedziałam, że scenariusz jest zły, ale jako młoda aktorka chciałam jak naj- więcej pracować. A jak się człowiek za- angażuje w dwie złe produkcje z rzędu, trudno potem wyjść z określonej szu- fladki. I to szufladki, w którą tak na- prawdę sama siebie włożyłam!

BEATA KSIĄŻKIEWICZ:

W jakich sytuacjach poucza Pani Weronikę?

Teraz już w żadnych, raczej staram się dawać rady, a kiedyś to absolutnie we wszystkim. (…) W tej chwili nabieram do tego coraz większego dystansu. Wiem, że Weronika fantastycznie sobie radzi bez moich uwag. Poza tym obydwie jesteśmy bardzo zapracowane, więc nie mam możliwości, by ją kontrolować, choć bym bardzo chciała wiedzieć o wszystkim, co się u niej dzieje. Przejęła tę rolę moja mama, zresztą od zawsze była bardzo blisko z Weroniką. Praktycznie codziennie do niej dzwoni. Często od niej się dowiaduję, co słychać u mojej córki. Babcia wie więcej niż ja.

Traktuje Pani córkę jak przyjaciółkę?

Bardzo się kochamy, ale nie jesteśmy przyjaciółkami, które mówią sobie o wszystkim. Częściej ja zwierzam się jej niż ona mnie. Weronika jest bardzo silną osobą, rzadko się zwierza.

W najnowszym wydaniu "Gali" znajdziecie również wywiad z Borysem Szycem (mówi m.in. o swoich nałogach) i z Adrianną Godlewską (opowiada o swojej miłości do Wojciecha Młynarskiego) oraz przegląd najmodniejszych sukienek na lato w stylu gwiazd!

Nowa „Gala” w kioskach już od  poniedziałku, 18 czerwca