Weronika Rosati od lat z powodzeniem gra w amerykańskich produkcjach. Dzięki temu aktorka ma coraz więcej wpływowych znajomych z branży, co przekłada się choćby na zaproszenia, jakie dostaje na przeróżne gale i imprezy.

W minioną niedzielę Rosati po raz kolejny pojawiła się chociażby na gali rozdania Złotych Globów. Gwiazda podzieliła się z fanami zdjęciami z tej imprezy, a wczoraj opowiedziała o niej w "Dzień Dobry TVN".

- Tak naprawdę jestem doceniana za to co zrobiłam w serialach, bo tu publiczność docenia głównie seriale i dlatego jakby jestem zapraszana. Ale powiem szczerze, że to nie są moje pierwsze Złote Globy. Pamiętam jak zostałam po raz pierwszy zaproszona, miałam wtedy 22 lata i to było ogromne przeżycie. Lubię tam chodzić ze znajomymi albo wpadać na znajomych, to jest najprzyjemniejsze tak naprawdę - zdradziła Weronika Rosati.

Gwiazda ujawniła przy okazji kulisy hollywoodzkich imprez. Okazuje się bowiem, że wielkie gale wcale nie są tak eleganckie i wyrafinowane, jak wygląda to w telewizji.

- W tym roku była afera, bo gwiazdy czekały w kolejce tak naprawdę dwu, trzygodzinnej. Za mną stała jedna z głównych aktorek filmu "Mad Max". Nie było dla nikogo taryfy ulgowej - pochwaliła się Weronika Rosati.

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Weronika Rosati -  Też była na rozdaniu Złotych Globów 2016! [FOTO]