Weronika Rosati opublikowała na Instagramie niecodzienne nagranie. Widać na nim, że przebywa w swoim domu w Los Angeles i jest podłączona do kroplówki. Wideo opatrzyła opisem: - Tak to jest kiedy ma się stres i organizm odmawia współpracy z wykończenia - boję się panicznie igieł, ale kroplówka okazała się niezbędna. Weronika Rosati w ostatnim czasie musiała mierzyć się z serią problemów. Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że boi się o bezpieczeństwo swoje i córki ze względu na protesty i zamieszki w Stanach Zjednoczonych. Aktorka miała nawet spakować najpotrzebniejsze rzeczy i w każdej chwili być gotowa do opuszczenia domu.

Weronika Rosati podłączona do kroplówki. Co dolega aktorce?

Jeśli wierzyć doniesieniom mediów, Weronika Rosati ma teraz kolejny powód do zmartwień. Chodzi o batalię sądową, którą od ubiegłego roku prowadzi ze swoim były partnerem i ojcem Elizabeth, Robertem Śmigielskim. Przypomnijmy, że aktorka publicznie wyznała, że była ofiarą przemocy domowej, a kulisy swojego burzliwego związku zdradzała w kolejnych medialnych wypowiedziach.

Jak dowiedział się "Super Express" warszawski sąd apelacyjny wydał postanowienie zakazujące Rosati wypowiadania się na temat stosowania przemocy przez byłego partnera na czas trwania postępowania publicznego. W uzasadnieniu czytamy, że wypowiedzi aktorki wpływają negatywnie na życie prywatne i zawodowe ortopedy.

Weronika Rosati co prawda nie skomentowała wprost postanowienia sądu, ale na Instagramie udostępniła fragment wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich mówiący o tym, jak ważne jest "podejmowanie działań w celu zapobiegania wszelkim formom przemocy poprzez podnoszenie świadomości w celu lepszego rozumienia przez społeczeństwo różnych przejawów przemocy".