Weronika Rosati żąda najwyższych alimentów dla swojej córki, Elizabeth. Podobno chodzi o 22 tysiące złotych miesięcznie. O takie pieniądze Rosati będzie rzekomo walczyła w sądzie z byłym partnerem, Robertem Śmigielskim. Znany chirurg ortopeda płaci już alimenty na siedmioro swoich dzieci z poprzednich związków. Dotychczas płacił na córkę ze związku z Weroniką Rosati tylko 4 tysiące złotych miesięcznie. Gwiazda domaga się jednak zdecydowanie większej sumy. Jak tłumaczyła w wywiadach, wie, że ojca jej dziecka stać na to, by Elizabeth dorastała w komfortowych warunkach, mimo że będzie się wychowywać w rozbitej rodzinie. Dziś "Super Express" opublikował szczegółowe żądania Rosati. Okazuje się, że w kwotę wliczają się także ubezpieczenie oraz koszty ewentualnego leczenia dziecka:

Pełnomocnik Rosati wysłał Śmigielskiemu gotowe pismo, w którym aktorka żąda 22 tys. zł alimentów miesięcznie - czytamy w dzienniku. - Dodatkowo chce, aby stałym miejscem zamieszkania dziecka było miejsce zamieszkania matki. Ojciec mógłby widywać córkę nie rzadziej niż raz w miesiącu przez kilka godzin.

Weronika Rosati ostatnio wyznała, że z powodu swojej szczerości straciła wiele kontraktów. Otóż po tym, jak aktorka opowiedziała o szczegółach swojego bolesnego rozstania z Robertem Śmigielskim najpierw w programie "Gala Studio", potem w magazynie "Gala", a w tym roku na łamach "Wysokich Obcasów", odwróciło się od niej wiele marek, z którymi planowała współpracować.

"Kiedy gwiazda nie ma życia ułożonego "jak w bajce", idealnego małżeństwa i pięknych dzieci, wtedy nie może liczyć na kontrakty. To jest największy paradoks, bo kiedy ja zdałam sobie sprawę, że będę musiała ze wszystkim radzić sobie sama, to pomyślałam, że takie kontrakty bardzo by mi się przydały" - tłumaczyła Rosati.

Jednak Weronika Rosati nie poddaje się i kontynuuje swoją walkę o poprawę postrzegania samotnych matek w sferze publicznej. Walczy też z hipokryzją w społeczeństwie. Obecnie gwiazda przebywa z córeczką w Los Angeles. Gdy wróci do Polski, będzie musiała iść do sądu. Na szczęście Rosati może liczyć na wsparcie swojej mamy, Teresy Rosati, oraz ojca, Dariusza, a także milionów kobiet, w tym tych znanych. Walkę aktorki wspierają m.in. Hanna Lis, Magdalena Środa, Edyta Górniak czy Karolina Korwin Piotrowska.