Wersow to aktualnie jedna z najpopularniejszych Polek w mediach społecznościowych. Dziewczyna Karola 'Friza' Wiśniewskiego zaliczyła jednak ostatnio sporą wpadkę. 19 grudnia Weronika opublikowała na swoim profilu na Instagramie zdjęcie, które do złudzenia przypomina fotografię innej znanej influencerki. Zauważyli to internauci i dopiero po ich licznych uwagach Sowa oznaczyła Cindy Kimberly w swoim poście. Oznajmiła też, że była to zaplanowana akcja, bo nagrywa na swój kanał na YouTube odcinek z odwzorowywania zdjęć gwiazd.

Taki film faktycznie na początku stycznia pojawił się na kanale Wersow na YouTube. Widzowie jednak bardzo szybko odkryli, że odcinek został nagrany na długo po zrobieniu słynnego już zdjęcia. Na filmie nie pokazano zresztą pozowania do fotografii, od której zaczęła się cała afera, choć kulisy sesji zdjęciowych do pozostałych ujęć inspirowanych celebrytkami zostały w filmie uwzględnione.

Wersow komentuje u Rezigiusza aferę z plagiatem

O sprawie zaczęło się robić coraz głośniej, a filmy na ten temat nagrali m.in. Sylwester Wardęga i Vogule Poland. Weronika do tej pory nie odnosiła się do zarzutów o plagiat. Temat powrócił jednak pod koniec stycznia w nowym odcinku na kanale Remigusza "reZigiusza" Wierzgonia, którego gościem była Wersow.

- Ludzie często czekają na to, aż popełnisz jakiś błąd, który jest potem wyciągany na zewnątrz. Zresztą jesteś teraz świadkiem takiej sytuacji, która się też teraz tobie zdarzyła. I w momencie, gdy się jakiś błąd popełnia, ludzie wykorzystują ten moment, wyciągają go, robią te dramy, viewsy się tam kręcą i kręci się spirala tego, za przeproszeniem, g**na - zaczął reZigiusz.

- To jest też to, że my wiemy, jaka jest prawda i chcemy o tym powiedzieć. Myślę, że chcemy, ale nie zawsze też możemy, ale myślę, że prędzej czy później ta prawda wyjdzie na jaw - wyznała Wersow.

W rozmowie z Remigiuszem Wersow odniosła się także do kwestii tego, jak świadomość bycia osobą, z której wiele młodych osób bierze przykład, wpływa na zachowanie jej i całej "Ekipy" Friza.

- Ale wiecie, co jest przerąbane? My, będąc w jednym domu, my nie zdajemy sobie sprawy z tego levela. I to jest przerąbane. Myślimy sobie: "Przecież jesteśmy ludźmi, to możemy coś takiego robić". A potem się okazuje, że jednak nie możemy czegoś takiego robić - dodała.

- To jest ta odpowiedzialność, o której gadaliśmy - podsumował youtuber.

Myślicie, że Wersow kiedyś zdecyduje się opowiedzieć ze szczegółami, jak faktycznie wyglądała sprawa z odtworzeniem zdjęcia Cindy Kimberly?

ZOBACZ TEŻ: Friz i Wersow opowiedzieli o swoim rozstaniu. "Przez półtora miesiąca codziennie płakałam"