Nie wiadomo, czy kiedykolwiek wyznałaby prawdę. „Chciałam, ale to było zbyt trudne” – Dannii Minogue zdradziła w programie Piersa Morgana. Co więc sprawiło, że zdecydowała się zrobić to teraz? „Kolejna propozycja nagiej sesji w »Playboyu«. Kiedy ją dostałam, wróciły wspomnienia”.

Młodsza siostra Kylie Minogue w uwielbianym przez Brytyjczyków show opowiedziała o prawdziwych powodach, dla których w 1993 roku rozebrała się w magazynie dla panów. „Byłam bez grosza, z olbrzymimi długami. A wydawnictwo zaproponowało mi olbrzymią stawkę. Ta kwota rozwiązała moje problemy”. Prowadzący od razu zapytał, dlaczego nie poprosiła o pomoc finansową sławniejszej siostry. „To nie wchodziło w grę. Nigdy bym tego nie zrobiła. Wolałam zdjąć ubranie”. Wyznanie wprawiło w zdumienie fanów piosenkarek. Do tej pory myśleli, że siostry są ze sobą bardzo zżyte. Dannii przecież tak troskliwie opiekowała się Kylie, kiedy ta zmagała się z rakiem piersi.

Teraz jednak okazało się, że ich relacje nie są idealne. „Kylie jest gwiazdą światowego formatu, Dannii najczęściej jest kojarzona... jako jej młodsza siostra” – tłumaczyli ich znajomi. „Poza tym kto jest w stanie wymienić tytuły jej piosenek? Ma piękne ciało, ale chciałaby zaistnieć też jako artystka” – żartowali. Na szczęście siostry nie rywalizują na śmierć i życie. Kylie wie, że Dannii marzy, by jej dorównać, ale wciąż pozostają w dobrych stosunkach. Mają jednak kilka zasad, które ustaliła ambitna Dannii. „Nieważne, co się będzie działo, nie poprosi jej o pieniądze czy pomoc w karierze. Mimo że Kylie wielokrotnie namawiała ją na duet, siostra zawsze twardo mówi – nie!” – pisał niedawno brytyjski „The Sun”.

WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ
Honor? Wartości rodzinne? Te pojęcia nie istnieją w słowniku Christophera Ciccone. Młodszy brat Madonnyw świecie show-biznesu zasłynął, oczerniając swoją siostrę w książce „Life with My Sister Madonna”. Na początku kariery piosenkarki byli ze sobą bardzo zżyci. To Christopher wspierał ją podczas premier jej kolejnych albumów. Teraz jednak wiadomo, że nie robił tego z braterskiej miłości. „Po prostu podobało mu się luksusowe życie, które mógł prowadzić za jej pieniądze” – komentowali znajomi gwiazdy. Pewnie tak byłoby do tej pory, gdyby chciwy Christopher nie zaczął za bardzo ingerować w finanse siostry. „Poprosiłem, żeby zajęła się naszą niewidomą babcią, wynajęła jej samochód z kierowcą. Powiedziała, że to za dużo” – opowiadał o przyczynach ich pierwszych kłótni. Jednak osoby związane z Madonną uważają, że prawda wyglądała inaczej. „Christopher potrzebował pieniędzy na używki. Chciał z niej wycisnąć jak najwięcej”.

Kiedy wyrzuciła go z domu, zaczął się mścić. Oskarżył siostrę o zbeszczeszczenie grobu matki. „Kręciła na nim film dokumentalny o sobie. To skandal. Powiedziałem jej, że nie chcę mieć z tym nic wspólnego”. W wydanej w zeszłym roku książce opisał też związki gwiazdy. „Wszystkie były wykreowane. Ona nie umie kochać. Jest bardzo samotną osobą” – zdradzał. Tego siostra już mu nie wybaczyła. Nie odzywa się do Christophera do dziś.

STARSZA ZNACZY MĄDRZEJSZA?
Chimene Armstrong nie marzy o sławie. Tak przynajmniej wynika z jej prasowych wypowiedzi. Na każdym kroku deklaruje, że nie mogłaby żyć tak, jak jej młodsza siostra Cameron Diaz. „Bycie gwiazdą filmową nie jest dla mnie. Lepiej spełniam się, prowadząc dom, zajmując się trójką dzieci czy udzielając się w swojej fundacji” – mówiła. I rzeczywiście Chimene nigdy nie starała się rywalizować z Cameron. Ma za to inną cechę. Podkreśla, jak wiele zawdzięcza jej młodsza siostra... „Mieszkałyśmy razem w jednym pokoju. To ja ją wszystkiego nauczyłam. Czesać się, malować, stroić tak, żeby zwracała uwagę facetów” – opowiadała we wspólnym wywiadzie z siostrą dla magazynu „Long Beach”.

Cameron próbowała zaprzeczać, ale w końcu dała za wygraną. Jednak nieoficjalnie wiadomo, że ich relacje są dość trudne. Chimene wypomina siostrze, że mimo 37 lat nie ma męża ani nie myśli o dzieciach. „Nie cieszy się z sukcesów Cameron. Aktorstwo traktuje jak nic nieznaczące hobby. I namawia ją, żeby w końcu znalazła sobie normalne zajęcie”– zdradzili wspólni znajomi sióstr.

NAUKA PRAWDZIWEGO ŻYCIA
Była przy niej, kiedy miała kłopoty z pierwszym mężem Tomem Cruise’em. Dzięki jej wsparciu przeżyła rozwód z aktorem i nie wpadła w depresję po poronieniu. Nicole Kidman wiele zawdzięcza młodszej siostrze. Jak dużo? „Nie jestem w stanie tego określić. To jedna z tych niepoliczalnych rzeczy” – tłumaczyła aktorka. Antonia nigdy nie zostawiła jej samej z problemami. Co więcej, to właśnie ona, dziennikarka australijskiej telewizji, pokazała siostrze, jak radzić sobie z trudną rzeczywistością.

Nicole była jak porcelanowa lalka. Piękna, ale kompletnie nieodporna na bodźce zewnętrzne, wręcz krucha” – opisywała ją kiedyś Antonia. Żartowała, że podobieństwo fizyczne to jedyna cecha, która świadczy o ich pokrewieństwie. „Poza tym bardzo różnimy się od siebie”. Młodsza siostra nie waha się podnieść głos, kiedy Nicole popada w melancholię. Wtedy używa powiedzonka Kidmanów: „To jest życie. A w życiu nie ma czasu na pieszczoty ze słabościami”.

 

RODZINNA ZDRADA
Frustracja Erica Robertsa
narastała powoli. Najpierw nie mógł pogodzić się z faktem, że młodsza siostra Julia poszła w jego ślady i została aktorką. Potem z zazdrością patrzył, jak w błyskawicznym tempie rozwija się jej kariera. Ludzie, którzy mieli z nim kontakt, przyznali, że to właśnie dlatego zaczął pić i brać narkotyki. „Im bardziej Julia starała się mu pomóc, tym bardziej wpadał w nałóg” – opowiadali. Nie to jednak było najgorsze. Pijany i naćpany Eric był agresywny dla otoczenia. Zdarzało się nawet, że bił swoją ówczesną partnerkę Kelly Cunningham.

„Po jednej z takich awantur Julia namówiła jego narzeczoną do wyprowadzki. Kazała jej zabrać ich córkę Emmę i obiecała, że zrobi wszystko, by jej brat nie mógł ich już krzywdzić” – tak media opisywały sytuację z 1993 roku. To był też koniec normalnych relacji rodzeństwa. Obrażony Eric obwiniał siostrę o zniszczenie mu życia. A ona nie chciała mieć nic wspólnego z bratem degeneratem, jak w przypływie złości go nazywała. Nie odzywali się do siebie ponad 10 lat. W końcu w 2004 roku, kiedy na świat przyszły bliźnięta Julii, Eric postanowił zakopać topór wojenny. „Dla dobra dzieci zapomniałem o naszych urazach. Chciałem być przy niej w tak ważnej chwili” – mówił w magazynie „People”. Czy to prawda? Wiedzą to tylko oni. Media natomiast dziwi fakt, że przez ten czas nie pojawiło się żadne wspólne zdjęcie Julii i Erica...

DOSZŁAM DO TEGO SAMA!
Nazwisko Lopez jest wśród Latynosów tak samo popularne, jak np. Nowak w Polsce. Dlatego nikt nie pytał Lyndy, czy jest spokrewniona z tą słynną J-Lo. „I całe szczęście. Na początku mojej zawodowej drogi mogłoby mnie to wyprowadzić z równowagi” – żartowała. Najmłodsza siostra Jennifer Lopez również związała swoją przyszłość z muzyką. Ale zamiast tworzyć, odtwarzała ją najpierw w radiu, a potem w telewizji VH1. „Wydaje mi się, że mamy bardzo podobny gust z Jen. Oczywiście nie chciałam być posądzona o kumoterstwo, dlatego jej piosenki puszczałam tylko podczas wyjątkowych okazji”.

Dzięki ambicji i ciężkiej pracy udało jej się zrobić błyskotliwą karierę w mediach. Dostała nawet nagrodę Emmy za swoje osiągnięcia. „Fakt, że swojego sukcesu nie zawdzięczam rodzinnym koneksjom, sprawia, że tak świetnie układają się moje relacje z Jennifer. Jesteśmy po prostu dla siebie ukochanymi siostrami” – przyznała. Przed ślubem Jennifer z Markiem Anthonym to właśnie Lynda często towarzyszyła jej na bankietach.

BRATERSKIE ZAWODY
„Co może być gorszego od rywalizującego ze sobą rodzeństwa? Tylko rywalizujący ze sobą klan Baldwinów. Chłopaki najwyraźniej mają problem z ambicjami” – żartował komik Jimmy Falon w swoim show. Niestety bohaterom anegdoty nie jest wcale do śmiechu. Przez ponad 20 lat trwa wyścig braci po sławę. Alec, najstarszy z rodzeństwa i najbardziej utytułowany, wyznacza kierunek, którym podążają pozostali – William i Stephen (jest jeszcze Daniel, ale nie liczy się w stawce). Kolejne sukcesy lidera sprawiają, że bracia coraz bardziej pogrążają się w nałogach – alkohol i narkotyki to najłagodniejsze z nich.

„To przykre, jak przegrywają swoje życie. Dla ratowania kariery są w stanie zrobić wszystko. Nie liczą się już z własną godnością” – pisała o nich publicystka „New York Post” Cindy Adams. Stephen ma na swoim koncie występy w reality show „Gwiazdy na odwyku”. William, który wiedzie trochę spokojniejsze życie, grywa już tylko w filmach telewizyjnych. Na początku przyszłego roku, kiedy Alec poprowadzi oscarową galę, bracia pewnie kompletnie się załamią. Tylko po co? Nie prościej byłoby dla nich, żeby zaczęli żyć własnym życiem?