Jako symbol kontrkulturowego ruchu, tie-dye ma niezaprzeczalne miejsce w amerykańskiej historii, chociaż jest formą autoekspresji już od wieków. Najbardziej kojarzy się on jednak z hipisowskim ruchem, który, odrzucając przemoc, kapitalizm i materializm, dążył do indywidualizmu poprzez wyróżnianie się strojem. A czym wyróżnić się najprościej, jeśli nie szalonymi kolorami i hipnotyzującymi wzorami?

Od szalonych czasów dzieci kwiatów, moda na tie-dye miała swój wielki powrót za sprawą stylu grunge w latach 90. Jakimś cudem udało jej się przetrwać także przełom mileniów, by w końcu znowu odejść w kilkunastoletnie zapomnienie i kolejny raz funkcjonować w zbiorowej świadomości jako styl, na który można się natknąć tylko w second-handach.

W modzie jednak jak w przyrodzie - nic nie ginie, a kreatorzy współczesnych trendów postanowili odkurzyć ten zapomniany styl i nadać mu lekką nutkę świeżości. Dzisiaj wzory w stylu tie-dye zdobią już nie tylko T-shirty i jeansy, ale również koszule, topy, sukienki, spódnice, akcesoria, czy buty. Nową starą modę szybko podłapali też celebryci, którzy prześcigają się w coraz bardziej psychodelicznych stylizacjach w tym duchu. Wiele osób przypisuje odrodzenie się tej psychodelicznej techniki farbowania tkanin także nostalgii i powszechnej tęsknocie za prostszymi czasami, jednak część widzi w nim swego rodzaju polityczny manifest.

Podobnie do burzliwego politycznie krajobrazu lat 60., lata 2019 i 2020 to czas wielu konfliktów społeczno-politycznych na całym świecie, które zapoczątkowały powstanie kolejnego kontrkulturowego ruchu, zdaniem modowych ekspertów idealnie pokrywającego się w czasie ze wzrostem sprzedaży ubrań tie-dye. 

Projektant Chris Leba powiedział o tym w jednym z wywiadów:

W erze Trumpa, kiedy prawica jest tak głośna, myślę, że trend tie-dye może być postrzegany jako pokojowy, ale wyraźny protest przeciwko konserwatystom. Pod pewnymi względami istnieje wiele podobieństw, jeśli chodzi o kontekst wtedy i teraz. W latach 60. mieliśmy w Białym Domu Nixona, a pod jego bramami uczniów protestujących przeciwko konserwatywnej prawicy. Teraz mamy tam Trumpa, a o swoje prawa muszą walczyć kobiety, imigranci i społeczność LGBT+ - wyjaśnił.

Jak samodzielnie farbować ubrania?

Jak sama nazwa (tie–wiązać, dye – barwić) wskazuje, pierwszym krokiem powinno być zwinięcie i związanie tkaniny tak, by uzyskać pożądany wzór (albo przypadkowy – co kto lubi, tu nie ma żadnych zasad!), a następnie zalać barwnikiem lub wybielaczem i postępować zgodnie z instrukcjami jego producenta. Istnieje wiele różnorodnych technik farbowania ubrań, które pozwalają na uzyskanie oryginalnych wzorów, ale zaufaj nam, nawet jeśli zrobisz to na oślep, na pewno wyjdzie świetnie. Taki już urok tie-dye!

Jak widać, własnoręczne farbowanie ubrań metodą tie-dye jest dziecinnie proste, ale można się przy tym nieźle ubrudzić. Jeśli więc nie należysz do osób, które lubią babrać się w farbach, nie oszukuj się, że dasz radę, tylko postaw na ubrania lub akcesoria farbowane fabrycznie – i tak nikt się nie zorientuje.

A teraz zobacz, co w tie-dyowej modzie piszczy!