Witold Kwieciński nie żyje. Do tragicznego wypadku z udziałem mistrza karate doszło 2 czerwca 2018 roku ok. godz. 20:30 w okolicach Rzgowa w województwie łódzkim. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, motoparalotnia Kwiecińskiego z nieznanych na razie przyczyn spadła z kilkudziesięciu metrów. Wyjaśnieniem okoliczności wypadku ma się zająć Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Lecąc nad terenami położonymi w gminie Rzgów i Tuszyn dotarł do miejscowości Żeromin, gdzie z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn stracił panowanie nad sterownością obsługiwanego sprzętu latającego i runął na ziemię z wysokości kilkudziesięciu metrów - zdradziła portalowi sportowefakty.wp.pl Joanna Kącka, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Anna Lewandowska żegna Witolda Kwiecińskiego

Wiadomość o śmierci wielokrotnego mistrza Polski w karate tradycyjnym z żalem przyjęła m.in. Anna Lewandowska. Była zawodniczka karate udostępniła na swoim profilu na Instagramie zapierający dech w piersiach film nagrany podczas jednego z lotów kolegi na motoparalotni. Gwiazda opatrzyła go cytatem ze słynnego wiersza księdza Jana Twardowskiego: „Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”.

Zdjęcia Witolda Kwiecińskiego możecie obejrzeć w GALERII >>

ZOBACZ: KADRA POLSKI na Mundial 2018 ogłoszona. Kto pojedzie? Kto poza kadrą? Znamy skład Nawałki!