Wnuk Zbigniewa Wodeckiego rośnie na wielką gwiazdę. 13-letni Leo Stubbs w spektaklu "Tajemniczy Ogród" w Teatrze Bagatela występuje na jednej scenie w towarzystwie takich doświadczonych i cenionych artystów, jak Magdalena Walach, Janusz Szydłowski, Piotr Różański i Przemysław Branny. I nie jest to bynajmniej jego debiutancka rola. Chłopiec rozpoczął swoją karierę już trzy lata temu od zagrania tytułowej roli w musicalu "Mały Lord" w Operze Krakowskiej. Zbigniew Wodecki podziwiał go wtedy z widowni i pękał z dumy.

- Leo uwielbia to robić. Widziałem go na scenie i jest bardzo fajny. Czuję, że on pójdzie w tym kierunku. Jest urodzony do tego, bo wchodzi na plan i nie trzeba go ustawiać. Jest skromny, cichy i małomówny - mówił dumny dziadek Leo Stubbsa.

Wnuk Wodeckiego w Teatrze Bagatela

Zmarłemu przed rokiem Zbigniewowi Wodeckiemu niestety nie było dane śledzić rozwoju kariery swojego zdolnego wnuka. A wszystko wskazuje na to, że o Leo Stubbsie, pomimo jego młodego wieku, będzie się robić coraz głośniej. Córka muzyka, Katarzyna Wodecka-Stubbs jest przekonana, że jej syn dostał w spadku po dziadku coś o wiele cenniejszego niż dobra materialne.

Myślę, że Leo dużo odziedziczył po dziadku. Wspaniale rozwija się, a my cały czas go wspieramy i będziemy wspierać - mówi w rozmowie z "Dobry Tygodniem".

Zdjęcia Zbigniewa Wodeckiego i jego utalentowanego wnuka Leo Stubbsa możecie obejrzeć w GALERII >>

ZOBACZ: ZBIGNIEW WODECKI zdradzał żonę? Przyjaciel rodziny ujawnia prawdę o ich małżeństwie