Wczoraj został wyemitowany ostatni odcinek popularnego show o gotowaniu. Okazuje się, że była to ostatnia edycja z udziałem jednego z najbardziej znanych polskich restauratorów, Wojciecha Amaro

- Po pięciu edycjach zdecydowałem, że moja misja w „Hell's Kitchen” skończyła się. Każdą pracę traktuję nadzwyczaj poważnie i sumiennie. Tak też było z „Piekielną Kuchnią” - chciałem pokazać prawdziwe oblicze kuchni, ale i dać wiarę młodym ludziom we własne siły. Przekazałem im jedyną receptę na sukces: ciężka praca, zaangażowanie i konsekwencja – żadnych dróg na skróty. „Hell's Kitchen” jest w świetnej kondycji i z pewnością będzie tak też mimo braku mojej osoby. Wciąż możecie mnie oglądać w programie „TOP CHEF” i zaczynam pracę nad nowym projektem - tłumaczy swoją decyzję szef Wojciech Modest Amaro.


Zwycięzcą 5. edycji "Piekielnej Kuchni" został 24-letni Wojciech Bartczak z Poznania.

- Jestem bardzo zaskoczony, bo nie spodziewałem się, że wygram. Naprawdę jestem w szoku! Co do wygranej jeszcze nie myślałem na co konkretnie ją przeznaczę, ale marzą mi się kulinarne podróże, podczas których mógłbym próbować nowych smaków i czerpać nowe inspiracje. Marzą mi się także staże w najlepszych restauracjach na świecie, a wygrana na pewno mi to ułatwi. Niebawem przeprowadzam się także do Warszawy, więc mam ułatwiony start. Na samym początku muszę jednak spełnić obietnicę złożoną mojemu siostrzeńcowi i kupić mu zabawkę Furby Chewbacca (śmiech) – zdradził tuż po wygranej Wojciech Bartczak, który otrzymał 100 tysięcy złotych i pracę w Atelier Amaro.
 

>> PRZECZYTAJ TAKŻE:Hell's Kitchen Rafał Maślak i Rafał Jonkisz gośćmi show [ZDJĘCIA] 

Lubisz Gala.pl? Polub nas na Facebooku!