W każdy weekend będziemy przypominać Wam jeden słynny wywiad, pochodzący z przepastnego archiwum "Gali". Tym razem cofamy się aż do 2010 roku i naszej wyjątkowej rozmowy z Beatą Kozidrak.

Tylko nam gwiazda opowiedziała o sposobie na udany związek i poszukiwaniach pasji na całe życie.

Przeczytajcie fragment wywiadu:

„Jeśli człowiek znajduje miłość na całe życie i ma pasję, to chyba jest OK?” – pyta jedna z najsławniejszych polskich wokalistek. W tym roku zespół Bajm obchodzi okrągły jubileusz. To 30 lat temu Beata Kozidrak zaśpiewała pierwszy koncert. Jakie były te lata dla niej? Ten wywiad jest jak świąteczny prezent. Cieszy i wzrusza.

GALA: Ponad 30 lat temu na Festiwalu w Opolu Bajm wyśpiewał swój pierwszy przebój „Piechotą do lata”. Teraz wszyscy czekają na nową płytę, która zapowiadana jest na wiosnę.

BEATA KOZIDRAK: Trochę kazaliśmy czekać naszym fanom. Sama siebie przyzwyczaiłam do tego, że dźwięki i słowa muszą narodzić się w momencie, kiedy człowiek ma coś do powiedzenia. Teraz czuję, że strasznie chciałabym podzielić się tym, co przeżywałam przez tyle lat, co zauważyłam, co przemyślałam, co jest ważne, najważniejsze, a na co nie warto zwracać uwagi.

GALA: A co jest ważne?

BEATA KOZIDRAK: Miłość, emocje, uczucia między ludźmi. W moich tekstach będzie trochę tematów damsko-męskich. Podpatrując różne związki, zauważyłam, że dość często powtarzają się w nich niektóre sytuacje i ja mam na ich temat swoje przemyślenia, pewne wskazówki. Troszkę dowalę facetom (śmiech). O, tak!

GALA: Za co?

BEATA KOZIDRAK: Za to, że czasami po prostu krzywdzą kobiety. Myślę, że to będzie bardzo babska płyta. Idealna na babskie wieczorki, żeby jej posłuchać przy dobrym winie, pogadać, wymienić się swoimi doświadczeniami. Każda z nas ma swoją historię miłosną, która oczywiście nie składa się z samych miłych chwil, raz jest lepiej, raz gorzej. Ale jak się trwa wiele lat w związku i jest fajnie, to znaczy, że jesteśmy mądrymi kobietami.

GALA: To poproszę o kilka wersów z nowej piosenki, na zachętę.

BEATA KOZIDRAK: „Miłość znowu przeszła obok. Dała sens pustym słowom: jak to jest, że po słońcu znowu deszcz”.

GALA: Co warto robić, żeby miłość, związek przetrwały 30 lat i żeby nadal było fajnie?

BEATA KOZIDRAK: Trzeba mieć zaufanie i być dla siebie atrakcyjnym pod każdym względem. Ta atrakcyjność nie polega tylko na wyglądzie zewnętrznym, trzeba też pokazywać atrakcyjność charakteru. Czasami obserwuję, jak pary wyjeżdżają razem na wakacje, mają po 30 lat i tak „cieszą” się z tego wspólnego, wyczekanego urlopu, że on siedzi po jednej stronie i ma laptop na kolanach, a ona siedzi po drugiej stronie z własnym laptopem, zanurzona w swoim świecie. To są wspólne wakacje! Kompletnie tego nie rozumiem. Świat się otworzył, ale my chyba trochę zamknęliśmy się w sobie.

GALA: I nie potrafimy ze sobą rozmawiać?

BEATA KOZIDRAK: Tak. Mamy internet, satelitę, maile, komórki, możemy się ze sobą kontaktować w każdej chwili, w każdym zakątku świata, ale brak nam takiej zwyczajnej bliskości drugiego człowieka. Szukanie swojej drugiej połówki przez internet? Dla mnie to jest nie do pomyślenia, przecież trzeba być wśród żywych ludzi, a nie wirtualnych. Trzeba mieć możliwość kogoś posłuchać, popatrzeć, jak wygląda, dotknąć, zobaczyć, jak się zachowuje, poczuć, dopiero wtedy można tak naprawdę poznać i zrozumieć człowieka. A z drugiej strony, kiedy jesteśmy obok siebie, to nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Zamykamy się we własnym świecie, nagle dostrzegamy wady naszego partnera, nagle zaczyna nam przeszkadzać dziecko, bo się głośno zachowuje. Czasami naprawdę wystarczy powiedzieć szczerze, co mi nie pasuje w związku i nawet jak to będzie nieprzyjemna rozmowa, może doprowadzić do wspólnych wniosków, uleczyć związek.

» PEŁEN WYWIAD ZNAJDZIECIE TUTAJ