W każdy weekend będziemy przypominać Wam jeden słynny wywiad, pochodzący z przepastnego archiwum "Gali". Tym razem wracamy do września 2009 i słynnego wywiadu Kayah i Moniki Olejnik.

Wokalistka i dziennikarka po raz pierwszy opowiedziały nam o swojej wyjątkowej przyjaźni. Dla większości z Was już sam fakt, że te dwie sławne panie się znają mógł być sporym zaskoczeniem, a co dopiero wiadomość o tym, że łączy je długoletnia i bardzo silna przyjaźń!

Przeczytajcie fragment wywiadu poniżej:

„Początkowo bałam się Moniki”, mówi Kayah. „Jestem dumna, że Kayah darzy mnie sympatią", mówi Monika Olejnik. Dwie piękne kobiety. Wielkie osobowości. Indywidualistki. Mają urodę, pasję, sławę. Ale jest jeszcze coś, co je łączy. Przyjaźń. I to nie taka „od codziennego szczebiotania i plotkowania”, ale prawdziwa, oparta na fascynacji i głębokim podziwie. Tylko „Gali” po raz pierwszy opowiadają, jak to się stało, że są sobie tak bliskie.

GALA: Dziewczyny, co do siebie nawzajem czujecie?

KAYAH: Ja Monikę podziwiam!

MONIKA OLEJNIK: A ja Kayah uwielbiam!

KAYAH: W Monice niesamowite jest to, że umie połączyć bycie atrakcyjną kobietą z wiedzą i charyzmą. No i ma świetny gust.

MONIKA OLEJNIK: A mnie bardzo podoba się to, że Kayah nie dość, że sama jest fantastyczną piosenkarką, autorką tekstów, bardzo kreatywną artystką, to jeszcze ma czas i serce, żeby kreować nowych twórców. Imponuje mi tym, że nie zazdrości nikomu talentu. To niesamowite, że ma jeszcze siłę zabiegać o karierę innych. W dzisiejszych czasach to jest bardzo rzadkie.

GALA: Pamiętacie Wasze pierwsze spotkanie?

KAYAH: Ja Moniki trochę się bałam. Myślałam, że jest surową babką.

MONIKA OLEJNIK: Kayah, nie bójmy się tego określenia! Myślałaś, że jestem jędzą! Spotkałyśmy się przez mojego narzeczonego Tomka. Wystąpiłaś w jego programie.

KAYAH: Właściwie do dziś Tomek jest takim łącznikiem między nami. Potrafi umówić nas na śniadanie o 8 rano.

MONIKA OLEJNIK: Pod warunkiem, że to jest ten dzień, w którym nie mam programu porannego. Pamiętam też, jak na początku naszej przyjaźni wysłałaś do mnie SMS-a, że zbierasz grupę dziewczyn na wspólny wyjazd wakacyjny.

KAYAH: To były dawne czasy! Jak ja bym chciała, żeby wróciły! Zrobiłam się obrzydliwie stateczna.

» PEŁEN WYWIAD ZNAJDZIECIE TUTAJ