W każdy weekend będziemy przypominać Wam jeden słynny wywiad, pochodzący z przepastnego archiwum "Gali". Tym razem cofamy się w czasie o pięć lat, do pierwszego wywiadu, jakiego udzieliła po ślubie Małgorzata Socha.

Gwiazda, która jest obecnie jedną z najpopularniejszych polskich aktorek, wtedy dopiero zaczynała swoją przygodę z show-biznesem. Socha tylko "Gali" opowiedziała o miłości do męża i ich opóźnionej podróży poślubnej. Aktorka opowiedziała też o najtrudniejszym wyborze, jakiego musiałą dokonać w swojej dotychczasowej karierze, ale... czy spodziewała się, że zajdzie aż tak daleko?

Przeczytajcie fragment wywiadu:

Ich związek, projektanta i jego muzy, jest jak wzorowe małżeństwo – oparty na wyjątkowym porozumieniu, podobnym poczuciu humoru i potrzebie wolności.

Małgosiu, od lat z wielkim powodzeniem nosisz kreacje Dawida. Są kobiece, w wyrafinowany sposób eleganckie. Czy aby kreacje były udane, między projektantem a jego modelką musi istnieć porozumienie dusz?

Przede wszystkim, żeby pracować ze sobą tak długo jak my, ludzie muszą się lubić, szanować i wzajemnie sobie ufać. Podstawą naszego porozumienia jest też oczywiście podobny gust, podobają nam się podobne rzeczy. Dawid jest osobą, która zawsze ma dla mnie czas, jest serdeczny, uśmiechnięty, nigdy nie usłyszałam od niego: „Nie, niemożliwe, nie da się”. Poza tym uwielbiam jego poczucie humoru! Czasami jest to humor pełen uszczypliwości, ale zawsze świadczy o wielkim dystansie do siebie i świata.

Jak wygląda Wasza współpraca? Telefonujesz do Dawida: „Lecę do Kopenhagi na uroczystość ECCO Walk In Style i potrzebny jest mi odpowiedni strój”? Czy też jest odwrotnie – dzwoni Dawid i mówi: „Małgosiu, mam sukienkę, w której będziesz wyglądała jak anioł…”?

Nie, częściej to ja dzwonię, (śmiech) ponieważ uczestniczę w najróżniejszych wydarzeniach i ich terminy znam z wyprzedzeniem. Robię to, kiedy jestem przekonana, że na daną okoliczność rzeczy Dawida będą najlepsze. Bo współpracuję nie tylko z Dawidem, ale też z Gosią Baczyńską. A ich gusty i myślenie o modzie są różne, reprezentują różne style. Ale bywa i tak, że Dawid, przedstawiając nową kolekcję czy ją tworząc, dzwoni do mnie: „Małgosiu, mam coś, co musisz mieć. To jest dla ciebie, więc szukaj okazji, bo koniecznie musisz to włożyć ty! Chcę, żebyś to miała”. I ja mu wierzę.

Jak określiłabyś styl Dawida?

Jest ultrakobiecy. Jego moda jest klasyczna, bardzo kobieca, miękka. Podoba mi się sposób, w jaki patrzy na kobietę: podkreśla jej talię, uwydatnia biust, eksponuje ramiona. Doły sukienek czy spódnic są często krótkie, odkrywające nogi. Wszystkie rzeczy są uszyte ze szlachetnych, naturalnych, świetnie układających się tkanin – wełen, jedwabiów, kaszmirów lub skóry. W takiej materii Dawid się porusza. Ważny też jest krój, forma bardzo wyraźna, dopracowana.

» PEŁEN WYWIAD ZNAJDZIECIE TUTAJ