Kilka miesięcy silnego stresu i noszenia maseczek zrobiło swoje. Praktycznie każdy dorosły człowiek potrzebuje teraz delikatnego odświeżenia, odnowienia przesuszonej i podrażnionej skóry. Większości z nas przyda się również odmłodzenie okolicy oczu. Dotykanie twarzy dłońmi moczonymi w detergentach i płynach antybakteryjnych, wysusza skórę i przyspiesza pojawianie się zmarszczek. Dołóżmy do tego centralne ogrzewanie i gwałtowne zmiany temperatur i mamy problem. Pamiętajmy jednak, że czas pandemii nie jest momentem na eksperymenty - trzeba więc wybrać metodę najbezpieczniejszą. Ale przy okazji dającą najbardziej spektakularne efekty.

Jaki zbieg wybrać?

- Przede wszystkim bezpieczny - sugeruje dr n med. Agnieszka Nalewczyńska z kliniki Estebelle (https://estebelle.com.pl/). Moim faworytem jest laser P.L.E.A.S.E. Twórcy wyposażyli go w pochłaniacz dymu, naskórka i wirusów. To bardzo ważne, ponieważ dzięki temu w trakcie zabiegu, zarówno pacjent jak i lekarz są całkowicie bezpieczni. Pochłaniacz jest wbudowany bezpośrednio w głowicę lasera, gwarantuje, że nic nie wydostaje się poza zamknięty obieg.

Co możemy zrobić tym urządzeniem?

Przede wszystkim wygładzić, rozjaśnić i odmłodzić skórę twarzy włącznie z okolicą oka (kącikami i krawędziami powiek, również same powieki). Laser pozwala także pozbyć się rozmaitych niedoskonałości: od przebarwień po blizny czy rozstępy. Zastanawiasz się z czym najpierw zgłosić się do lekarza? Większość z nas ma przecież, po trochu wszystkich tych problemów. Właśnie w takich przypadkach ta globalna terapia jest absolutnie genialna. Nie stać cię na branie tygodniowego urlopu? Wystarczy, że zorganizujesz sobie wolny weekend. Rekonwalescencja po zabiegu jest tu maksymalnie skrócona. Stan zapalny znika najpóźniej po dwóch dobach i wyglądamy na tyle dobrze, że możemy wrócić do codziennych zajęć.

- Laser frakcyjny P.L.E.A.S.E.®, to laser erbowo-yagowy, który nie wywołuje tak silnego efektu termicznego jak laser CO2. Jakie ma to znaczenie praktyczne? Okazuje się, że bardzo duże. Moi pacjenci, którzy mieli okazję w przeszłości być leczeni laserem CO2, zwracają uwagę na wysoki komfort podczas zabiegu laserem P.L.E.A.S.E.® oraz na niewspółmiernie lepsze i szybsze gojenie. Pacjent po zabiegu szybciej także wraca do codziennych obowiązków. Zatem laser P.L.E.A.S.E.® to nie tylko możliwość wykonania terapii skojarzonej podczas jednego zabiegu ale także większe bezpieczeństwo pacjenta, dzięki zastosowanemu innowacyjnego systemu filtrów oraz minimalny okres rekonwalescencji - podkreśla Dr Krzysztof Kaczyński z Kaczyńscy Clinic (https://kaczynscyclinic.pl/)

Aktywna stymulacja

Jednak tym, co przenosi ten laser na poziom absolutnie mistrzowski jest połączenie w jednym zabiegu: technologii erbowo-yagowej z podaniem substancji aktywnych – uzupełnia dr Nalewczyńska. Laser pracuje w oparciu o metodę pulsacyjną SmartPoration™(https://etancelle.pl/p-l-e-a-s-e-professional/). W trakcie zabiegu urządzenie tworzy w skórze mikropory. Na tak przygotowaną - „podziurkowaną” tkankę lekarz nanosi wybraną substancje aktywną, czynniki wzrostu lub wit C. Mikrootwory umożliwiają przenikanie tych substancji do głębokich warstw skóry. Ich wchłanialność w trakcie takiego zabiegu jest ponad 100 razy większa, niż po nałożeniu ich po prostu na naskórek. Dodatkową stymulacją jest wywołane działaniem lasera kontrolowane uszkodzenie skóry i reakcja zapalna - pobudza to naturalne procesy naprawcze skóry, aktywuje tworzenie nowego kolagenu i elastyny. Efekty? Są spektakularne i długotrwałe a zabieg jest praktycznie bezbolesny.

Czynniki wzrost AQ Skin Solutions (https://aqskinsolutions.pl/) są moją ulubioną substancją aktywną, z której często korzystam podczas terapii laserem PLEASE. Stymulują produkcję kolagenu, kwasu hialuronowego i elastyny. Są świetne przy skórach dojrzałych, wiotkich i tracących jędrność. Praktycznie już jeden zabieg powoduje zauważalną poprawę kondycji skóry. A ponieważ skóra po tej terapii pracuje jeszcze przez kilka miesięcy - w miarę upływu czasu pacjentki wyglądają coraz lepiej - komentuje dr n. med. Nalewczyńska

- Witamina C to składnik aktywny, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Podanie jej w ramach zabiegu laserem PLEASE daje niemal natychmiast rozświetlenie i ujednolicenie kolorytu skóry. Większość pacjentek, które zgłaszają się do mojej kliniki skarży się, że ich skóra stała się szara, jest wiotka, jakby papierowa. Noszenie maseczek, dodatkowo ją podrażnia, częściej jest teraz miejscowo zaczerwieniona i przesuszona. Witamina C nałożona na przygotowaną wcześniej laserem skórę przyspiesza nawilżanie stymulując syntezę kwasu hialuronowego i ceramidów, rozjaśnia przebarwienia, wzmacnia także naczynia krwionośne. Efektem długofalowym całego zabiegu jest więc nie tylko świetny wygląd ale także: większa odporność skóry i wyciszenie nadreaktywności - dodaje lek medycyny Monika Bujanowska z Kliniki Dr Monika Bujanowska (http://monikabujanowska.pl/)

Wykończenie maską

Etapem końcowym terapii jest położenie specjalnej maski pozabiegowej SOLVE. Warto ją stosować też w domu, bo uszkodzona skóra nie będzie lubiła naszego codziennego kremu. Działa antybakteryjnie i kojąco. Redukuje zaczerwienienie zmniejszając uczucie ciepła po zabiegu. Zawiera korygujące pigmenty, które maskują niedoskonałości i wyrównują koloryt skóry. Co ważne - maska nie hamuje procesu zapalnego (bo przecież o to chodzi, żeby skóra zaczęła reagować!) - a tylko „maskuje” jego widoczność.

Maska Solve (https://etancelle.pl/solve-mask/ ) zawiera między innymi masło shea wykazujące silne działanie antyoksydacyjne, skwalan działający antybakteryjne i przeciwgrzybiczo, kwas fitowy nawilżający i regulujący wydzielanie sebum oraz cząsteczki srebra, które działają przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo i przeciwzapalnie. Słowem, jeśli pandemia obrzydziła ci nieco słowo maseczka - po zastosowaniu tego cuda - zaczniesz je znowu kochać.