Marcelina Zawadzka odpiera atak Violi Kołakowskiej i broni swojego zachowania w sobotnim wydaniu "Pytania na śniadanie", podczas którego doszło do kłótni między mistrzem świata w windsurfingu, Wojciechem Brzozowskim, a prezesem Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, Wojciechem Sutkowskim. Przypomnijmy, że tematem rozmowy, która przerodziła się w awanturę na wizji, były teorie spiskowe i fake newsy, w które wierzą gwiazdy. Gdy lekarz skrytykował Edytę Górniak za jej wypowiedź o pandemii koronawirusa, sportowiec podważył jego kompetencje i zarzucił mu przekupstwo. W tym momencie Marcelina Zawadzka postanowiła stanowczo zareagować. Incydent na antenie TVP2 skomentowała aktorka Viola Kołakowska, przy okazji nazywając Zawadzką "owieczką na smyczy przyklaskującą propagandzie". Prezenterka nie pozostała jej dłużna. 

Zawadza odpowiada Kołakowskiej

Prowadząca "Pytania na śniadanie" dała jasno do zrozumienia, że aktorka nie jest dla niej żadnym autorytetem w kwestiach medycznych, a jej wypowiedź traktuje jako próbę zaistnienia w mediach.

Byłam przekonana, że nie mam ochoty komentować opinii Violi Kołakowskiej na temat rozmowy, w której uczestniczyłam, gdyż mam wrażenie, że Viola szuka taniej sensacji i rozgłosu. Nie pierwszy już raz wypowiadając się na różnego rodzaju tematy, nie będąc ekspertem. Viola, nie mam do Ciebie złych emocji, ale postanowiłam Ci odpowiedzieć. Być może zmienisz zdanie o mnie, być może nie - nie mam na to wpływu. Wywołałaś jednak publiczną "dyskusję", więc i ja "publicznie" odpowiem. Zadaniem prowadzących poranny program śniadaniowy jest zadawanie pytań, a nie wygłaszanie opinii, bo to nie my jesteśmy ekspertami - powiedziała Zawadzka w rozmowie z serwisem Pudelek.pl.

- Dyskusja, jaka wywiązała się pomiędzy doktorem Michałem Sutkowskim i Wojtkiem Brzozowskim, do pewnego momentu była bezpośrednią wymianą argumentów, do których każdy ma pełne prawo. Emocje wybuchające w temacie pandemii są dla mnie jak najbardziej zrozumiałe, jednak kiedy jeden z rozmówców zaczął insynuować i zarzucił drugiemu bycie opłacanym za mówienie o epidemii, zareagowałam. Tak po ludzku, bo w rozmowie najważniejszy jest dla mnie wzajemny szacunek - dodała prowadząca "Pytania na śniadanie".

Marcelina Zawadzka dała też jasno do zrozumienia, co sądzi na temat osób, które obecnie w kwestiach epidemiologicznych wolą wierzyć w teorie spiskowe, aniżeli w oficjalne stanowisko autorytetów ze świata nauki.

- Być może Viola uwierzyła, że jako znana osoba jest ekspertką także w dziedzinie nauk medycznych. Ja uważam jednak, że w sprawach dotyczących ludzkiego zdrowia i życia lepiej być słuchającą ekspertów "owieczką" niż głoszącym pseudonauki baranem. Generalnie, niezależnie od tematu, polecam branie pod uwagę głosów rzetelnych ekspertów. Na słuchanie tych, którym brakuje nie tylko elementarnej wiedzy, ale jak widać i klasy, szkoda życia. Oby nigdy nie było im dane weryfikować swoich poglądów na własnym zdrowiu, a tego zdrowia to dużo i szczerze życzę! - zakończyła Zawadzka.

Kołakowska reaguje na wypowiedź Zawadzkiej

Viola Kołakowska zareagowała i na tę wypowiedź Miss Polonia 2011. Aktorka zamieściła na InstaStory zrzut ekranu z artykułem na temat komentarza Marceliny Zawadzkiej i opatrzyła go jedynie dwoma, wymownymi emotikonami: minką puszczającą oko i płaczącą za śmiechu. Przy okazji jeszcze raz poparła Wojtka Brzozowskiego za stanowcze wyrażenie w telewizji swoich sceptycznych poglądów na temat pandemii koronawirusa.

- Jeszcze raz brawo! - napisała.

Myślicie, że to już koniec tej gorącej dyskusji?

ZOBACZ TEŻ: Viola Kołakowska w ostrych słowach o Marcelinie Zawadzkiej: "Owieczka na smyczy przyklaskująca propagandzie"