Złote Globy 2020 jak zwykle rozpoczęły nowy sezon największych imprez w Hollywood. Na czerwonym dywanie rozłożonym przed hotelem The Beverly Hilton w nocy z niedzieli na poniedziałek pojawiła się cała plejada gwiazd. Wśród nich znalazła się m.in. Jennifer Lopez. Artystka nominowana do Złotego Globu w kategorii Najlepsza Aktorka Drugoplanowa za rolę doświadczonej striptizerki w filmie "Ślicznotki" (oryg. "Hustlers") przyszła na galę ze swoim przystojnym narzeczonym, Alexem Rodriguezem. Czy J.Lo zadała szyku? Niestety, wygląda na to, że gwiazda po raz pierwszy od dłuższego czasu zaliczyła naprawdę poważną modową wpadkę. Pierwsze opinie są dość jednoznaczne - 50-letnia gwiazda tym razem niestety wyglądała fatalnie.

Wpadka Jennifer Lopez na Złotych Globach 2020

Internautom i znawcom mody nie spodobała się ani sukienka Jennifer Lopez z gigantycznymi kokardami, ani tym bardziej jej fryzura, czyli kok z warkocza. Wielu osobom skojarzył się on nawet ze słynnym uczesaniem byłej premier Ukrainy, Julii Tymoszenko. Co gorsza, stylizacji Lopez nie uratował też niestety zazwyczaj nienagannie wykonany u niej makijaż. Fani zauważyli, że mocne konturowanie twarzy, z którego J.Lo słynie już od wielu lat, tym razem w ostrych fleszach aparatów wypadło bardzo nienaturalnie.

Trudno się też oprzeć wrażeniu, że całość wyglądu Lopez na ceremonii wręczenia Złotych Globów 2020 stała w olbrzymiej kontrze z tym, co w tym roku panowało na czerwonym dywanie, czyli klasyka, stary hollywoodzki glamour i minimalizm.

Czy ze stylizacją Jennifer Lopez na Złotych Globach 2020 rzeczywiście było aż tak źle, jak oceniają fani i eksperci? Oceńcie sami.

Pierwsze zdjęcia gwiazdy i jej ukochanego prosto z czerwonego dywanu znajdziecie już teraz w GALERII.

Zobacz: Złote Globy 2020 - najlepsze kreacje gwiazd [GALERIA]