Złote Globy to dla gwiazd pierwsza w nowym roku okazja, by pokazać, że śledzą najnowsze trendy, czują modę i mogą uchodzić za ikony stylu. Na 77. ceremonii wręczenia statuetek dominowały - co mnie cieszy - klasyka i minimalizm. Oczywiście poza kilkoma wyjątkami - chcę prędko zapomnieć bardzo rozczarowującą stylizację Jennifer Lopez... Jednak większość słynnych aktorek postawiło na hollywoodzki glamour w najlepszym wydaniu. Jako pierwsza zachwyciła mnie Zoey Deutch w przepięknie skrojonej kreacji marki Fendi w kolorze dojrzałego mango. Zwróćcie uwagę na detale - np. rząd małych guziczków oraz diamentową biżuterię z szafirami. Co ciekawe, wbrew pozorom nie jet to sukienka, ale kombinezon. Wyjątkowo spodobał mi się także dość prosty, choć elegancki zestaw od Chanel, w jakim na czerwonym dywanie pojawiła się Margot Robbie (jedna z ambasadorek marki). Plus również za lekki makijaż i bezpretensjonalną fryzurę.

Na gali Złote Globy 2020 wrażenie zrobiła na mnie również posągowa Charlize Theron. Piękna aktorka nie potrzebuje wiele, by błyszczeć. Krótka fryzurka wyróżniała ją spośród innych gwiazd, podobnie jak oryginalna, idealnie dopasowana zielono-czarna suknia. Na absolutną klasykę w stylu Marilyn Monroe zdecydowała się Scarlett Johansson - gwiazda filmu "Marriage Story" miała na sobie czerwoną suknię z głębokim dekoltem, wcięciem w talii i motywem kokardy z tyłu, a do niej diamentową kolię. Na stylizację w duchu retro zdecydowała się także Zoe Kravitz, która zawsze lubi wyglądać nieco inaczej na czerwonym dywanie. Tym razem też tak było - tylko ona postawiła na grochy. I, moim zdaniem, wyglądała bardzo stylowo.

Urzekła mnie także Renee Zellweger. Gwiazda filmu "Judy" na Złotych Globach zjawiła się w błękitnej sukience z rozcięciem na dole i biżuteryjnym srebrnym obszyciem. Tę bardzo delikatną sukienkę połączyła z równie subtelną fryzurą. Całość prezentowała się bardzo kobieco i z klasą.

Wszystkie najlepsze kreacje gwiazd ze Złotych Globów 2020 zobaczysz w GALERII.